"Maksowanie" życia. "Lifemaxxing", czyli być najlepszą wersją siebie
  • Zuzanna Dąbrowska-PieczyńskaAutor:Zuzanna Dąbrowska-Pieczyńska

"Maksowanie" życia. "Lifemaxxing", czyli być najlepszą wersją siebie

Dodano: 
Siłownia
Siłownia Źródło: Pixabay / scottwebb
„Maksowanie” wyglądu, zdrowia, relacji międzyludzkich i potencjału finansowego to nowy trend podbijający Internet. „Lifemaxxerzy” chcą doznać spełnienia na każdym polu.

Najbardziej atrakcyjnym mężczyzną na świecie, to bardzo obiektywne, a nie oparte na mojej opinii, jest aktor Matt Bomer – stwierdził internetowy influencer, guru "lookmaxxerów" Braden Peters, znany jako "Clavicular". Zasłynął z pokazywania swojej własnej, fizycznej przemiany. "Przełam schemat dziś albo jutro powtórzy się błędne koło" – zachęca fanów, prezentując zdjęcia "przed" i "po". Kiedyś zwyczajny, ciemnowłosy chłopak. Obecnie – szeroka, kwadratowa szczęka, wyraźna muskulatura, wybiegi, profesjonalne sesje zdjęciowe i milionowa społeczność na Instagramie.

Według forów tzw. manosfery, czyli użytkowników skupionych na problemach i roli mężczyzn we współczesnym świecie (wywodzących się z ruchu inceli, ale to temat na osobny tekst), idealny męski kąt szyjno-bródkowy ma rozwartość od 105 do 120 stopni. Stosunek szerokości do długości twarzy 1:1,8, a oczy powinna dzielić szerokość jednego oka. Choć sylwetka, włosy, zarost i cera są dziś dość proste do modyfikacji, to nie każdy ma naturalnie idealne proporcje. "Lookmaxxerzy" zalecają więc np. ciągłe żucie gumy dla rozbudowania szczęki. W najbardziej skrajnych przypadkach, co dotyczy także "Claviculara", mężczyźni przyjmują testosteron. Dodatkowo praktykuje się uderzanie młotkiem w szczękę, w celu zmiany jej kształtu na bardziej pożądany.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także