Ziarnko piasku w machinie modernizmu
  • Wojciech GolonkaAutor:Wojciech Golonka

Ziarnko piasku w machinie modernizmu

Dodano: 
Święcenia czterech biskupów w Bractwie Św. Piusa X
Święcenia czterech biskupów w Bractwie Św. Piusa X Źródło: PAP/EPA
Jakkolwiek będzie i jakikolwiek byłby nasz stosunek do Bractwa św. Piusa X, trzeba przyznać, że jest ono tym ziarnkiem piasku, na którym skutecznie zacina się machina modernizmu

Choć zabrzmi to mało dyplomatycznie, to doszedłem do wniosku, że gdyby konsekracje biskupie w Bractwie św. Piusa X z 1 lipca w Ecône nie miały miejsca, warto by je było jednak wymyślić. Nieodparte wrażenie jest bowiem takie, że zarówno bezpośrednio przed, jak i po 1 lipca nie było tygodnia, aby słowa i dokonania hierarchów kościelnych nie wskazywały na podwójne standardy w Kościele, na jednoznacznie rewolucyjną orientację Kościoła synodalnego, na brak w ogóle rzetelnego omówienia meritum niezgody między Watykanem a Bractwem św. Piusa X. Na tym burzliwym tle kościelnej codzienności działalność Bractwa, wprawdzie pozbawionego właściwego statusu kanonicznego i obarczonego dziś najcięższymi epitetami ze schizmą i ekskomuniką włącznie, nie może jawić się jako anomalia, siła wywrotowa, a tym bardziej nie ma znamion najgorszego wroga Stolicy Apostolskiej, co publicystycznie przypisywano mu w dniach bezpośrednio po święceniach biskupich z 1 lipca.

Trzeba przyznać, że ta atmosfera „wyjęcia spod prawa” Bractwa św. Piusa X na skutek dekretu kard. Fernándeza była niesłychana i surrealistyczna, z akcentami komizmu włącznie. Nagłówek medialny za nagłówkiem powielały informację o zbiorczym wykluczeniu lefebrystów z Kościoła, kurie diecezjalne jedna po drugiej publikowały wytyczne, które przypominały instrukcję obchodzenia się z jakimś leprozorium, ku wielkiej uciesze zelantów kibicujących w mediach społecznościowych tym najsurowszym rozwiązaniom, dla których nawet trudno znaleźć ekwiwalent w historii Kościoła.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także