Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski – jak przekazał Trybunał Konstytucyjny – działając na wniosek jednego z sędziów, wszczął w czwartek postępowanie, mogące się zakończyć zarzutami dyscyplinarnymi wobec trojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka oraz Sławomira Patyry.
"Postępowanie ma na celu wyjaśnienie okoliczności wskazanych we wniosku m. in. złożenia przez dwójkę sędziów zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie przez pracowników Trybunału Konstytucyjnego oraz niewykonywania obowiązków sędziowskich poprzez odmowę orzekania i uczestniczenia w posiedzeniach Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego" – podkreślono.
Korwin-Piotrowska: Manifestanci nie ustąpili nam miejsca
Przed Trybunałem Konstytucyjnym trwają protesty. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska podkreśliła w czwartek na antenie TVP Info, że nie żałuje, iż zdecydowała się na kandydowanie na stanowisko sędzi TK. – Wyrażając zgodę na kandydowanie, uwzględniałam, że taka sytuacja może mieć miejsce – powiedziała.
Odnosząc się do protestów przed siedzibą TK, powiedziała: "W zeszłym tygodniu była taka sytuacja, że udałam się do Trybunału Konstytucyjnego, przechodząc, zobaczyłam, że bramka wejściowa jest zatarasowana przez manifestantów, wejście było bardzo utrudnione (...) absolutnie nie zamierzali ustąpić i pozwolić mi swobodnie przejść". – Jakieś głosy do mnie doszły, że mają prawo legitymować. (...) Stanowczo podeszłam, zadzwoniłam, przeprosiłam i jakoś tam się przedostałam – dodała.
Jak zaznaczyła, niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w momencie opuszczania przez nią i przez sędziego Patyrę siedziby Trybunału.
– Ponownie ci manifestanci niestety nie ustąpili nam miejsca, żebyśmy mogli przejść, więc ponownie musieliśmy przepraszać, przeciskać się prawie przez te osoby – powiedziała Korwin-Piotrowska.
Oskarżenia pod adresem Telewizji Republika i Bogdana Święczkowskiego
Gorzkie słowa padły na temat zachowania ekipy Telewizji Republika.
– Dziennikarz Republiki z kamerzystą prawie że napadali na nas i mimo że szliśmy spokojnie, nie pozwolili nam iść, byli agresywni, napastliwi, mieliśmy wrażenie, że wejdą do tramwaju na Pl. Unii Lubelskiej i będą krzyczeć, że bezprawnie zajmujemy stanowiska sędziów – twierdziła sędzia. – Postanowiliśmy zawiadomić właściwe służby oraz ministra spraw wewnętrznych i prokuratora generalnego o tym niebezpieczeństwie i ryzykach – dodała.
Korwin-Piotrowska zarzuciła prezesowi Trybunału Konstytucyjnego Bogdanowi Święczkowskiemu dokonywanie "zamachu stanu".
Czytaj też:
"Doczeka się postępowania karnego". Europoseł o prezesie TK Czytaj też:
Święczkowski odpowiada Żurkowi ws. "dobierania się do prezesa TK": Ja nie jestem gejem
