To nie był udany początek nowej edycji piłkarskiej Ligi Narodów dla reprezentacji Polski. Biało-czerwoni w czterech meczach zdobyli tylko cztery punkty.
W pierwszym spotkaniu Polacy bezbramkowo zremisowali z Bośnią i Hercegowiną na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie. W następnym meczu przegrali w Solnej ze Szwecją 1:3. W piątek podopieczni trenera Jana Urbana efektownie pokonali u siebie Rumunię 6:0. Natomiast w poniedziałek Polska poniosła kolejną porażkę, tym razem 0:1 z Bośnią i Hercegowiną na wyjeździe.
Biało-czerwonym grozi spadek do dywizji C Ligi Narodów, a także miejsce w trzecim koszyku eliminacji mistrzostw Europy 2028. W związku z tym w mediach rozpoczęła się dyskusja na temat zmiany selekcjonera.
Kulesza uciął spekulacje
W rozmowie z portalem Meczyki.pl prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza zapewnił, że Jan Urban pozostanie na stanowisku co najmniej do listopadowych meczów Ligi Narodów. – Po spotkaniach ze Szwecją i Rumunią dokonamy pełnej analizy, w którym miejscu jesteśmy, i zdecydujemy, co dalej – przekazał szef PZPN.
W najbliższych dniach Kulesza nie planuje spotkania z Urbanem. W środę (7 października) prezes PZPN wybiera się do Berlina na posiedzenie federacji zrzeszonych w UEFA. Rozmowy będą dotyczyć wyborów prezydenta FIFA. Do Polski Kulesza wróci w piątek.
"Jeśli do zmiany doszłoby teraz, decyzja ws. nowego selekcjonera musiałaby zostać podjęta błyskawicznie, bo za około dwa tygodnie trzeba rozesłać kolejne powołania" – zastrzegł Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny portalu Meczyki.pl.
Reprezentacja Polski wróci do gry 14 listopada, kiedy zmierzy się na wyjeździe z Rumunią. Trzy dni później biało-czerwoni zagrają we Wrocławiu ze Szwecją. Będą to ostatnie mecze naszej kadry narodowej w 2026 roku. Natomiast 6 grudnia w Belfaście odbędzie się losowanie eliminacji Euro 2028.
