Odwołanie proboszcza w Grojcu. Na jaw wychodzą nowe fakty

Odwołanie proboszcza w Grojcu. Na jaw wychodzą nowe fakty

Dodano: 
Biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel przemawia do protestujących na terenie parafii kościoła pw. Świętego Wawrzyńca w Grojcu
Biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel przemawia do protestujących na terenie parafii kościoła pw. Świętego Wawrzyńca w Grojcu Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
Ks. Józef Zborek, proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Grojcu, został odwołany z powodu donosów swoich kolegów z sąsiednich parafii. Poszło o pieniądze – ustaliła nieoficjalnie "Rzeczpospolita".

Ks. Józef Zborek stracił stanowisko po postępowaniu prowadzonym przez władze diecezji bielsko-żywieckiej i instancje Stolicy Apostolskiej.

Oficjalnie diecezja mówi o "poważnych nieprawidłowościach" w wypełnianiu urzędu. Według nieoficjalnych informacji "Rzeczpospolitej" sprawa miała dotyczyć m.in. odprawiania zbyt dużej liczby mszy w intencjach i związanych z nimi ofiar.

Kulisy odwołania proboszcza w Grojcu

Jak ustalił dziennik, ks. Zborek cieszył się dużą popularnością, a intencje mszalne zamawiali u niego także mieszkańcy sąsiednich parafii.

Według informatorów gazety duchowny miał odprawiać znacznie więcej mszy, niż przewiduje prawo kanoniczne – w niektóre dni nawet około 10. Część intencji, których sam nie był w stanie zrealizować, miał przekazywać zaprzyjaźnionym księżom z innych parafii.

Prawo kanoniczne zasadniczo przewiduje, że kapłan może odprawić jedną mszę dziennie, a w określonych przypadkach, za zgodą właściwych władz kościelnych, dwie.

Nieoficjalnie: Donosy księży i pieniądze z intencji mszalnych

Według "Rz" problemem miały być również pieniądze związane z ofiarami składanymi przy zamawianiu intencji. Informatorzy gazety twierdzą, że właśnie kwestia przepływu tych środków była powodem skarg innych duchownych.

Diecezja bielsko-żywiecka nie potwierdziła oficjalnie szczegółów dotyczących przyczyn odwołania. Jak podano w komunikacie, ks. Zborek miał pełne prawo do obrony i skorzystał z możliwości odwołania do wszystkich instancji Stolicy Apostolskiej.

Decyzję biskupa Romana Pindla potwierdziła Dykasteria ds. Duchowieństwa, a następnie Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej zakończył postępowanie. Duchowny otrzymał dekret i formalnie nie jest już proboszczem.

Biskup w asyście policji. Parafianie otoczyli kościół

Odwołanie wywołało protest części parafian, którzy przez ponad 30 lat byli związani z ks. Zborkiem. Podczas niedzielnego spotkania z biskupem Pindlem doszło do eskalacji emocji. Część zgromadzonych blokowała duchownym możliwość opuszczenia kościoła. Biskup i towarzyszący mu księża opuścili teren w nocy w asyście policji.

Odwołany proboszcz powiedział w rozmowie telefonicznej z TVN24, że nie chce rozmawiać o sprawie. – Nie mogę nic powiedzieć, w odpowiednim czasie wszystko będzie jasne – stwierdził.

Czytaj też:
Sędzia nie może już pracować na katolickiej uczelni. Prezes sądu wydał zakaz

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Rzeczpospolita / TVN24
Czytaj także