Pod koniec września rząd zatwierdził projekt ustawy budżetowej i okołobudżetowej na 2027 rok. Zgodnie z konstytucją rząd jest zobowiązany przyjąć ostateczny projekt budżetu i przesłać go do Sejmu przed końcem września.
Wydatki ponownie są astronomiczne. Z projektu przyszłorocznego budżetu wynika, że wydatki państwa w 2027 r. wyniosą 977,6 mld zł, a dochody 695 mld zł. Według projektu ustawy deficyt nie może przekroczyć 282,6 mld zł, a więc 7,2 proc. PKB.
Opozycja krytykuje Ministerstwo Finansów za ogromny deficyt i brak kontroli nad zadłużaniem państwa. Szef resortu Andrzej Domański odpiera zarzuty, wskazując że przygotowywany pakiet podwyżek podatków powinien ustabilizować sytuację.
– My nasze zmiany podatkowe przeprowadzamy w sposób odpowiedzialny. Bo w tym samym projekcie ustawy, który został przyjęty ostatnio przez Radę Ministrów, zaproponowaliśmy również podniesienie stawki CIT dla największych spółek – tych, które osiągają przychody powyżej 50 milionów euro – po to, aby duże firmy płaciły CIT na poziomie europejskim – powiedział.
Domański atakuje PiS
Polityk skrytykował również poprzedni rząd za, jego zdaniem, pozostawienie gospodarki państwa w złym stanie.
– Wszyscy pamiętają, mam nadzieję, a jeżeli nie, to będę przypominał, jaki stan gospodarki odziedziczyliśmy w 2023 roku: zerowy wzrost gospodarczy, 11-procentową inflację i lukę VAT sięgającą 15 procent. W tej chwili luka VAT znalazła się poniżej 5 procent, wzrost gospodarczy dobija do 4 procent, a inflacja jest kilkukrotnie niższa niż za rządów PiS-u. I Polacy to pamiętają, pamiętają 18-procentową inflację w szczycie, która przetrzebiła ich portfele. I tego PiS-owi nie zapomną – stwierdził.
Domański powiedział, że PiS i Konfederacja rysują "czarny obraz Polski". Dodał, że krajowa gospodarka należy do grona najszybciej rosnących w Unii Europejskiej.
– Mamy jedną z najniższych stóp bezrobocia i inflacja jest na opanowanych poziomach, co w przeszłości, w szczególności za rządów PiS-u, nie miało miejsca – wskazał.
Czytaj też:
Brzoska pokazał "listę wstydu". Jest apel do ministra Domańskiego Czytaj też:
Rekord ukrytych funduszy. "Krytykowaliście PiS, robicie to samo"
