Sondażowy cios dla Trumpa. Demokraci prowadzą w siedmiu kluczowych stanach

Sondażowy cios dla Trumpa. Demokraci prowadzą w siedmiu kluczowych stanach

Dodano: 
Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons / Biały Dom
Na dzień przed wyborami do amerykańskiego Kongresu pojawiły się nowe sondaże, które mogą niepokoić Donalda Trumpa.

We wtorek Amerykanie pójdą do urn w wyborach połówkowych, które zdecydują o nowym składzie Izby Reprezentantów i jednej trzeciej Senatu. Stawką jest kontrola nad Kongresem, a tym samym możliwość skutecznego realizowania polityki przez prezydenta Donalda Trumpa w drugiej połowie jego kadencji.

Obecnie Republikanie kontrolują obie izby. Nowe badania opinii publicznej wskazują jednak na wzrost poparcia dla kandydatów Demokratów w kluczowych stanach.

Demokraci prowadzą w siedmiu stanach. Największa przewaga w Michigan

W niedzielę opublikowano ostatnią serię sondaży przeprowadzonych przez "New York Times" i Siena University. Badania objęły siedem stanów, w których rozstrzygną się szczególnie ważne pojedynki do Senatu. We wszystkich siedmiu kandydujący Demokraci uzyskali wyższe poparcie niż ich republikańscy rywale.

Największą przewagę odnotowano w Michigan, gdzie Abdul El-Sayed zdobył 53 proc. poparcia, a republikanin Mike Rogers 42 proc. Oznacza to różnicę 11 punktów procentowych.

W Teksasie demokrata James Talarico prowadzi z Kenem Paxtonem stosunkiem 50 do 43 proc.

W Maine Troy Jackson uzyskał 51 proc. wskazań, podczas gdy dotychczasowa republikańska senator Susan Collins 45 proc.

Wyniki pozostałych pojedynków są znacznie bardziej wyrównane.

Michigan 53% 42% 11 pkt proc.
Teksas 50% 43% 7 pkt proc.
Maine 51% 45% 6 pkt proc.
Ohio 49% 44% 5 pkt proc.
Kansas 49% 44% 5 pkt proc.
Alaska 48% 46% 2 pkt proc.
Iowa 48% 47% 1 pkt proc.

Przewaga w sondażach nie oznacza zwycięstwa

Choć wyniki są korzystne dla Demokratów, badacze przestrzegają przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków. W pięciu stanach różnice między kandydatami są niewielkie w stosunku do błędu statystycznego.

Najbardziej wyrównana sytuacja występuje w Iowa, gdzie Josh Turek uzyskał 48 proc. poparcia, a Ashley Hinson 47 proc. Niewielka jest również przewaga Mary Peltoli nad Danem Sullivanem na Alasce. Don Levy, dyrektor Siena Research Institute, wskazał, że wyniki otwierają Demokratom możliwość przejęcia kontroli nad Senatem, ale nie pozwalają przesądzić rezultatu. Jego zdaniem większość w izbie może ostatecznie zdobyć każda z dwóch głównych partii.

Obecnie Republikanie dysponują w Senacie 53 mandatami, podczas gdy Demokraci i współpracujący z nimi senatorowie niezależni mają łącznie 47. Aby przejąć kontrolę nad izbą, Demokraci musieliby uzyskać bilans co najmniej czterech dodatkowych mandatów.

We wtorek wybieranych będzie 35 senatorów. Jednocześnie Amerykanie zdecydują o obsadzie wszystkich 435 miejsc w Izbie Reprezentantów. Utrata większości przez Republikanów w jednej lub obu izbach utrudniłaby prezydentowi Trumpowi realizowanie programu legislacyjnego. Opozycja mogłaby również zyskać większy wpływ na prace komisji kongresowych, kontrolę administracji oraz uchwalanie budżetu.

Czytaj też:
Papież zagłosował w wyborach. Pierwsza taka sytuacja w USA

Źródło: "New York Times"/X/fakt.pl
Czytaj także