Decyzję wydał Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
„IJHARS w Poznaniu wydała decyzje o zakazie wprowadzenia do obrotu na teren Polski dwóch partii kawy zielone surowej o łącznej masie 63 000 kg importowanej z Brazylii, ze względu na liczną obecność uszkodzonych ziaren oraz żywych szkodników” – podkreślił Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
To nie jedyne wieści płynące z Brazylii w kontekście kontrowersyjnej umowy. We wtorek korespondentka Polskiego Radia w Brukseli Beata Płomecka podała, że rynek dla mięsa z Brazylii ma zostać zamknięty od września. Powodem jest brak gwarancji, że produkcja odbywa się zgodnie z unijnymi wymogami. To również pokłosie inspekcji prowadzonych w ostatnich dwóch latach oraz druzgocących raportów.
Zajączkowska-Hernik: Patologiczna umowa
Sprawę komentuje europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik. "Tak w praktyce wygląda ta patologiczna umowa z Mercosur, czyli trucie ludzi w imię niemieckich interesów gospodarczych. Na szczęście ten transport został odpowiednio wcześnie zatrzymany w Poznaniu w wyniku kontroli IJHARS i zepsuty badziew nie trafił do obrotu w Polsce. Ale czy mamy gwarancję, że z każdym trefnym transportem tak będzie i skuteczność wyniesie 100%?" – napisała polityk.
Europoseł dodaje, że obecna sytuacja to bardzo duże obciążenie dla polskich służb kontrolnych, które są skierowane "na dodatkowy front".
"Wszystkie te przypadki pokazują, że każda partia transportu z Mercosur powinna być kontrolowana, a przecież jeszcze sprawdzane musi być to, co napływa z Ukrainy… Cała ta umowa to jeden z największych skandali w historii UE wprost uderzający w zdrowie nas wszystkich!" – przekonuje Zajączkowska-Hernik.
Czytaj też:
Znów problemy z produktami z Mercosur. Holandia odmówiła rozładowania statkówCzytaj też:
Kolejny protest rolników w Strasburgu. "W Polsce problem jest szczególnie poważny"
