Historia8 września 1944. Kilka tysięcy osób opuszcza Warszawę, Powstańcy kontynuują walkę

8 września 1944. Kilka tysięcy osób opuszcza Warszawę, Powstańcy kontynuują walkę

Powstanie Warszawskie dzień po dniu
Powstanie Warszawskie dzień po dniu / Źródło: Wikimedia Commons / Powstanie warszawskie / Źródło: Wikimedia Commons/DoRzeczy.pl
Dodano 8
Na mocy porozumienia ze stroną niemiecką, w piątek 8 września 1944 roku, podczas zawieszenia ognia kilka tysięcy cywilów dobrowolnie opuszcza Warszawę. Uciekający ze stolicy to przede wszystkim kobiety z dziećmi.

W toku pertraktacji z gen. Rohrem czas wyjścia ludności, skłonnej do opuszczenia Warszawy, ustala się najpierw na piątek 8 września, w godz. 12.00-14.00. "Rozrzucone przed dwoma dniami ulotki niemieckie wzywały cywilną ludność Warszawy do opuszczenia miasta. Doświadczenia pouczały nas, że wszelkie zaręczania niemieckie muszą być przyjmowane z najdalej idącą ostrożnością" – czytamy w "Biuletynie Informacyjnym" z 7 września. "Niemniej władze polskie, zarówno cywilne jak wojskowe, nie chcą w danym wypadku przeszkadzać tym, którzy pragną, na własne ryzyko, wypróbować wartość tych zaręczeń” – czytamy dalej w „Biuletynie”.

Niezależnie od umożliwienia części ludności cywilnej opuszczenia miasta, 7 września od rana trwa silny napór Niemców na Śródmieście Północ. Powstańcy muszą wycofać się z kompleksu gmachów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komendy Policji przy Krakowskim Przedmieściu. Niemcy obsadzają odcinek od ul. Świętokrzyskiej do kościoła Św. Krzyża. Opanowują prawie całą ul. Warecką. Docierają w bezpośrednie sąsiedztwo Poczty Głównej przy Placu Napoleona. Zgrupowanie mjr. Włodzimierza Zawadzkiego „Bartkiewicza” utrzymuje pozycje na Królewskiej.

Wielokrotne ataki na Aleje Jerozolimskie od strony Marszałkowskiej i Nowego Światu mają na celu zniszczenie barykady osłaniającej przejście przez Aleje.

Oddziały niemieckie prowadzą też silny ostrzał artyleryjski południowej części Śródmieścia, szczególnie rejonu Hożej i Kruczej.

Tekst powstał na podstawie materiałów z Muzeum Powstania Warszawskiego.

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Muzeum Powstania Warszawskiego/1944.pl/Zbrodnia Niemiecka w Warszawie 1944 r. (WYDAWNICTWO INSTYTUTU ZACHODNIEGO POZNAŃ)/sppw1944.org/pwpw.pl
/ zma

Czytaj także

 8
  • Konrad IP
    Oto typowa niemiecka rycerskość. Naród który mieni się kulturalnym.
    Dodaj odpowiedź 5 0
      Odpowiedzi: 0
    • Amergin IP
      Dobrze, że nie było powstania krakowskiego czy poznańskiego, wtedy samobójcy mieliby podwójne "moralne zwycięstwo" nad barbarzyńcami najgorszego sortu, jakimi okazali się Niemcy wraz z ich sojusznikami takimi jak Ukraińcy, o czym było już wiadomo w 5-tym roku wojny.
      Dodaj odpowiedź 2 4
        Odpowiedzi: 0
      • Szymek IP
        barbarzynstwo niemiec jest bezgraniczne - niemcy latwi do manipulowania lapczywi ze zlodziejska mentalnoscia latwo staja sie bezwzglednymi mordercami - to zwykli zolnierze z frontu zachodniego ktorzy uczestniczyli w bezwzglednych mordach dzieci, kobiet i starcow w masakrze cywilow w Warszawie za pomoca ukrainskich przestepcow.
        Dodaj odpowiedź 9 1
          Odpowiedzi: 0
        • CZYTELNIK IP
          "Niemniej władze polskie, zarówno cywilne jak wojskowe, nie chcą w danym wypadku przeszkadzać tym, którzy pragną, na własne ryzyko, wypróbować wartość tych zaręczeń” – czytamy dalej w „Biuletynie”.
          Oznacza to, że w innych wypadkach władze wojskowe i cywilne skutecznie przeszkadzały.
          Z literatury wiem, że warszawiacy tylko przez krótki okres czasu w pełni popierali beznadziejną walkę. Na Pradze powstanie skończyło się po kilku dniach i jakiegoś tragicznego odwetu ze strony Niemców nie było.
          Dodaj odpowiedź 1 7
            Odpowiedzi: 0
          • voigt21 IP
            Treść została usunięta
            Dodaj odpowiedź 2 161
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także