W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" szef MON zapowiedział ujawnienie nieznanych dotąd nagrań rozmów załogi tupolewa. Na antenie TVP Info Macierewicz tłumaczył później, że zapis jest jasny i zrozumiały. – To jest bardzo ważny materiał. Będziecie mogli państwo usłyszeć, jak organizowano fałszerstwo tego, co zostało nazwane raportem państwa polskiego. Tu nic nie będzie udawane. Pokazuje, jak przygotowywano fałszerstwo. Sam byłem wstrząśnięty. Takiego cynizmu naprawdę dawno nie widziałem – stwierdził.
Istniejąca od lutego podkomisja smoleńska, której pracami kieruje dr Wacław Berczyński, w przeszłości pracownik Boeinga i NASA, działa w ramach Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP). W kwietniu w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" Berczyński powiedział, iż "prawie z pewnością można stwierdzić", że samolot z prezydentem Lechem Kaczyński na pokładzie rozpadł się w powietrzu. Jak tłumaczył, swoje przypuszczenia sformułował na podstawie nowych zdjęć satelitarnych, do których dotarła podkomisja.
Zapowiedzi dotyczące ujawnienia nieznanych wcześniej materiałów na temat katastrofy smoleńskiej bagatelizuje Bronisław Komorowski. Kilka dni temu były prezydent powiedział na antenie TVN24, że jeśli szef MON nie udowodni, że 10 kwietnia 2010 r. doszło do zamachu na polskiego prezydenta, to będzie musiał przeprosić Polaków. – A jeżeli udowodni, to musi rozstrzelać wszystkich odpowiedzialnych, bo to byłaby zaraza. Gdyby udowodnił, że to był zamach, to wszystkich za to odpowiedzialnych należy wsadzić do więzienia. To wydaje mi się mało wykonalne, ale kto wierzy w te banialuki ministra Macierewicza, ten ma prawo oczekiwać, że posypią się głowy – ocenił Komorowski.
Sejm uznał katastrofę smoleńską za największą tragedię w historii powojennej Polski. Oprócz prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zginęła jego małżonka Maria Kaczyńska, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, szefowie instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele ministerstw, organizacji kombatanckich i społecznych, a także załoga samolotu. 10 kwietnia 2010 r. polska delegacja leciała na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach w Katyniu.
dmc
Fot. Robert Suchy/CO MON
