Pod koniec października 2025 roku portal Wirtualna Polska opisał, że w 2023 roku Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zarządzane wówczas przez Roberta Telusa, miało wydać zgodę na sprzedaż 160 hektarów ziemi wiceprezesowi firmy Dawtona Piotrowi Wielgomasowi, przez którą ma przebiegać linia kolei dużej prędkości z Warszawy do CPK.
Serwis przekazał, że Robert Telus odwiedzał firmę jeszcze przed finalizacją transakcji. Zdaniem portalu o całej sytuacji wcześniej alarmowało CPK, a kiedy w końcu spółka wystąpiła do KOWR o potrzebną jej działkę, usłyszała, że KOWR już jej nie posiada.
Robert Telus w oświadczeniu zamieszczonym na platformie X, zapewnił, że nie miał żadnej wiedzy o tej transakcji ani o fakcie, że taka działka była sprzedawana. Dodał, że jest przeciwnikiem sprzedaży państwowej ziemi. Zaznaczył, że ze zrozumieniem przyjął decyzję Jarosława Kaczyńskiego o zawieszeniu go w prawach członka partii.
Po ujawnieniu sprawy przez dziennikarzy, Telus został zawieszony w prawach członka PiS. Po wewnętrznym dochodzeniu byłemu ministrowi rolnictwa zostały przywrócone pełne prawa członka PiS.
Spięcie w Sejmie
Telus został zapytany o sprawę działki przez Justynę Dobrosz-Oracz. Dziennikarka wspomniała o zastępcy byłego ministra, który miał podpisywać dokumenty dotyczące nieruchomości. Polityk odparł, że była to kompetencja tego właśnie wiceministra. Dodał, że on nie odpowiadał za sprawę działki i wielokrotnie mówił o tym mediom.
Dobrosz-Oracz nie dawała jednak za wygraną i dopytywała, czy Telus rozmawiał z wiceszefem resortu rolnictwa. Ten przyznał, że owszem. Zaznaczył jednak, że jego współpracownik zapewnił go, że jest niewinny.
– To kto jest winny? – dopytywała dziennikarka.
– Dla mnie osobiście najważniejsze jest to, że w końcu jest to informacja medialna, o czym ja wiedziałem od samego początku, że jestem niewinny – odparł Telus.
Czytaj też:
Zapadła decyzja w sprawie byłego ministra. W tle głośna aferaCzytaj też:
Polska spółka zawarła umowę z CPK. Padła kwota
