Morawiecki podkreśla, że jako szef Europejskich Konserwatystów i Reformatorów spotyka się z europejskimi liderami, by budować koalicję na rzecz silnej Europy Strategicznych Partnerstw. Były premier w czwartek spotkał się z Giorgią Meloni.
"Polska racja stanu wymaga, żebyśmy budowali sojusze z innymi silnymi państwami narodowymi, które chcą – tak jak my – bronić szczelnych granic, tradycji, kultury i tożsamości europejskiej przed nielegalną imigracją i ideologią brukselskich, lewicowych elit" – napisał w mediach społecznościowych.
Morawiecki przekonuje, że odbył bardzo dobre spotkanie z premier Włoch, a rozmowa dotyczyła najważniejszych wyzwań dla Europy: bezpieczeństwa, polityki energetycznej i współpracy międzynarodowej.
"Polityka klimatyczna nie może odbywać się kosztem konkurencyjności gospodarki, wysokich cen energii i obciążeń dla obywateli. Europa ma rację bytu tylko wtedy, gdy opiera się na realnej gospodarce, pracy, przemyśle i bezpieczeństwie – a nie na biurokratycznych szaleństwach i światopoglądowych eksperymentach oderwanych od życia zwykłych ludzi" – napisał były premier.
Morawiecki przekonuje, że "Europa potrzebuje dziś odwagi, realizmu i skutecznego przywództwa". Jego zdaniem wyłącznie poprzez współpracę opartą na wzajemnym szacunku i poszanowaniu suwerenności państw "możemy skutecznie odpowiadać na wyzwania współczesnego świata".
Włochy tną SAFE
Tymczasem rząd Włoch planuje wziąć mniejszy kredyt z SAFE, niż początkowo zapowiadał. Rząd zapowiedział ograniczenie części wydatków wojskowych i przesunięcie większych środków na politykę energetyczną oraz wsparcie socjalne. Premier Giorgia Meloni podkreśliła, że priorytetem pozostają bezpieczeństwo energetyczne i ochrona obywateli przed skutkami kryzysu gospodarczego.
Z 14,9 mld euro, które Włochy zarezerwowały w ramach unijnego programu SAFE, Rzym zamierza poprosić jedynie o 4-5 mld, czyli tyle, ile jest niezbędne do pokrycia projektów, dla których kontrakty są już podpisane.
Taki kierunek wyznaczyli premier Giorgia Meloni i minister spraw zagranicznych Antonio Tajani. Rząd postanowił obrać linię "w imię równowagi", czekając na wynik negocjacji z Komisją Europejską w sprawie większej elastyczności przy wydatkach, potrzebnej do zmierzenia się z drożejącą energią.
Czytaj też:
Tusk spotkał się z Meloni. "Oboje cenimy moralność i prawdę"Czytaj też:
Wąsik: Kaczyński i Morwiecki piszą historię. Tusk pisze tweety
