W programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News prezydent Warszawy przekonywał, że wyciągnięto już wszystkie konsekwencje personalne, zapowiedział reformę miejskiej ochrony zdrowia oraz ogłosił, że politycy znikną z zarządów i rad nadzorczych wszystkich miejskich spółek. Jednocześnie ostro skrytykował byłego działacza Platformy Obywatelskiej.
"To nie ma prawa się powtórzyć"
Trzaskowski zapewnił, że po ujawnieniu afery m.in. w warszawskim Szpitalu Południowym wyciągnięto wszystkie konsekwencje personalne. – Konsekwencje wszystkie zostały wyciągnięte i w tej chwili zupełnie nowa ekipa. Wyciągamy wnioski. To nie miało prawa się zdarzyć i na pewno nie ma prawa się powtórzyć i się nie powtórzy – powiedział w programie "Gość Wydarzeń".
Zapowiedział również reformę miejskiej ochrony zdrowia. – Nowa pani prezydent od wczoraj bardzo ciężko pracuje, żeby przygotować się do tego, żeby nie tylko wyciągnąć wnioski, ale również doprowadzić do reformy opieki medycznej w Warszawie, w naszych szpitalach miejskich i do tego, żeby odzyskać zaufanie Warszawianek i Warszawiaków do naszych szpitali, bo te szpitale są naprawdę na bardzo dobrym poziomie – mówił.
"Musimy odbudować zaufanie"
Prezydent Warszawy podkreślał, że najważniejsze jest odzyskanie zaufania do miejskich placówek. – Mnie mniej martwi zaufanie do mnie nadwątlone. Bardziej mnie martwi nadwątlone zaufanie do miejskich szpitali i to właśnie musimy odbudować – stwierdził.
Dodał, że przygotowywana reforma ma rozwiązać problemy ujawnione po wybuchu afery. – Po to cała seria bardzo twardych, mocnych decyzji. Po to w tej chwili przygotowywana przez nową panią prezydent Izabelę Marcewicz-Jendrysik reforma, o której będziemy mówili przez najbliższe tygodnie, żeby właśnie poradzić sobie z tymi wszystkimi problemami, odbudować zaufanie przede wszystkim do szpitali, ale oczywiście również do ludzi, którzy nimi zarządzają – powiedział.
Ostre słowa pod adresem Kacprzyka
Trzaskowski odniósł się również do samego Dawida Kacprzyka. – Ten człowiek był członkiem Platformy Obywatelskiej i natychmiast stracił to członkostwo – powiedział. Następnie dodał: – Jak patrzę na jego "karierę", to osoba wyjątkowo bezczelna, pełna hucpy i próbująca po prostu oszukiwać system.
Jednocześnie we wtorek Mazowiecki Szpital Bródnowski poinformował o zakończeniu kontroli dotyczącej czasu pracy Dawida Kacprzyka. Jak przekazała placówka, kontrola wykazała "występowanie niespójności w analizowanej dokumentacji". Lekarz został wezwany do złożenia wyjaśnień, a sporządzony raport przekazano do właściwej prokuratury.
Czytaj też:
Szpital Bródnowski zakończył kontrolę grafików Kacprzyka. Wykazano "niespójności" Czytaj też:
Ujawnił aferę w Szpitalu Południowym. Prokuratura zajmie się sygnalistą
