Wzbogaciła się o 38 mln. na reprywatyzacji. Chce więcej

Wzbogaciła się o 38 mln. na reprywatyzacji. Chce więcej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Warszawa
Warszawa 
Marzena Kruk, była już urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości, która - jak informowały media - miała się dorobić na warszawskiej reprywatyzacji 38 mln zł, domaga się kolejnych odszkodowań za odebrane nieruchomości – ustaliło radio TOK FM. Według doniesień rozgłośni, Kruk zaskarżyła nawet stołeczny ratusz za opieszałość przy rozpatrywaniu jej sprawy.

Sprawa, którą opisuje TOK FM dotyczy roszczeń do działku przy ul. Darłowskiej, której spadkobiercą był Zbigniewa Pajewski. W 2013 roku Pajewski zgłosił się do stołecznego ratusza po odszkodowanie za teren odebrany na podstawie dekretu Bieruta. Marzena Kruk prawa do działki uzyskała w 2014 roku. Nie jest wiadome, w jaki sposób do tego doszło i czy stało się to za pieniądze. To, co udało się ustalić rozgłośni, to że akt notarialny sporządził Dariusz Nurzyński, zastępca notariusza Piotra Sicińskiego, który miał być zaangażowany w wiele transakcji dot. nieruchomości w Warszawie.

Według ustaleń TOK FM, Marzena Kruk wytoczyła proces stołecznemu ratuszowi za opieszałość w jej sprawie. Rozprawa, która miała miejsce wczoraj w Wojewódzkim Sądem Administracyjnym zakończyła się decyzją sądu o nakazaniu ratuszowi finalizacji sprawy w ciągu trzech miesięcy.

Marzena Kruk, która odkupywała roszczenia od dawnych właścicieli lub spadkobierców, otrzymała w sumie ponad 38 mln zł odszkodowań reprywatyzacyjnych. Współwłaścicielką nieruchomości przy Pałacu Kultury (przedwojenny adres Chmielna 70) stała się dzięki staraniom swojego brata prawnika, Roberta Nowaczyka, który dla siebie i swoich klientów zreprywatyzował blisko 50 adresów w Warszawie.

To m.in. od sprawy działki przy ul. Chmielnej 70 rozpoczęła się afera reprywatyzacyjna. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", odszkodowanie za nią zwrócono dwa razy. Najpierw jeszcze w czasach Polski Ludowej, później w 2012 r. osobom, które odkupiły roszczenia od spadkobierców. Nieruchomość, warta ok. 160 mln zł, to dziś trawnik i chodnik po prawej stronie od Sali Kongresowej, czyli samo centrum Warszawy. Plan zagospodarowania pozwala w tym miejscu postawić 245-metrowy wieżowiec z biurami, mieszkaniami i hotelem.

amp, interia, fot. pixabay/ domena publiczna

Czytaj także