Prezydent Nawrocki zapytany w Sejmie, czy podpisze ustawę o SAFE

Prezydent Nawrocki zapytany w Sejmie, czy podpisze ustawę o SAFE

Dodano: 
Prezydent RP Karol Nawrocki
Prezydent RP Karol Nawrocki Źródło: PAP / Albert Zawada
Prezydent Karol Nawrocki został zapytany w Sejmie o ustawę w sprawie zaciągnięcia kredytu SAFE.

Dziennikarze zapytali prezydenta o ewentualny podpis lub brak podpisu pod techniczną ustawą wdrażającą w Polsce kredyt z Unii Europejskiej w ramach SAFE.

Prezydent Nawrocki: Mam kilka tygodni na decyzję

– Materia jest oczywiście tak istotna dla państwa polskiego i wywołuje tak wiele emocji w Polsce, że nie będę mówił dzisiaj, jaką decyzję podejmę. Na tę decyzję mam jeszcze kilka tygodni. Oczywiście sprawie cały czas się przyglądam, szukając też rozwiązań i dyskutując z premierem Kosiniakiem-Kamyszem i z generałami, także oczywiście wsłuchując się w opinie BBN, przyglądając się temu, jak Polacy reagują na propozycję umowy SAFE, więc decyzję podejmę w odpowiednim momencie – powiedział prezydent Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Sejmie po expose o polityce zagranicznej ministra Radosława Sikorskiego.

Warunkowość programu SAFE

SAFE to unijny mechanizm zadłużenia celem finansowania inwestycji militarnych. Chętne państwa UE mogą zaciągnąć pożyczki za pośrednictwem UE. Program jest objęty mechanizmem warunkowości wypłat, podobnie jak przy KPO. Ostateczne decyzje należą do Komisji Europejskiej. Lista projektów, jakie mają być zrealizowane w Polsce nie jest jawna, choć rządzący zapowiedzieli, że wkrótce ujawnią część z nich.

Tego kredytu nie można zaciągnąć bez zgody prezydenta. Wynika to z Konstytucji

Rząd Donalda Tuska chce zaciągnąć prawie 44 miliardy euro. Kredyt ma być spłacany w euro przez maksymalnie 45 lat. Obowiązywać ma 10-letnia karencja. Większość sejmowa w ekspresowym tempie przyjęła w tym zakresie ustawę. Ponieważ wzięcie pożyczki z Brukseli oznaczać będzie "znaczące obciążenie państwa pod względem finansowym", to zgodnie z art. 89 Konstytucji RP nie może być to dokonane bez zgody ustawowej i podpisu prezydenta RP.

Kredytu z SAFE nie biorą Niemcy. Ambasador Niemiec Miguel Berger obserwował jednak w polskim Sejmie dyskusję posłów nad ustawą wdrażającą program i wyraził niezadowolenie, że pojawiły "zaskakujące kontrowersje". Zapytany przez dziennikarza Polsat News, dlaczego Berlin nie zaciąga tego kredytu, skoro jest tak korzystny, europoseł Ko Borys Budka odpowiedział "No dlatego, że my walczymy o to, by jak najwięcej środków było dla Polski".

Sobkowiak-Czarnecka: Jak firma produkuje w Polsce, to kwalifikujemy jako polską

Przedstawiciele koalicji rządzącej twierdzą, że ponad 80 proc. pożyczonych pieniędzy będzie wydatkowanych w polskim przemyśle zbrojeniowym, a jego celem nie jest rozluźnianie współpracy z USA. Podnosi, że to najkorzystniejsza oferta na rynku, bo oprocentowana na 3-4 proc. Lista zakupów jest niejawna. Rząd zapowiada, że w ciągu kilku, kilkunastu dni, zostanie częściowo ujawniona. Polska ma zacząć spłacać kredyt po upływie 10-letniej karencji.

W pierwotnych przekazach medialnych przedstawiciele rządu podkreślali, że ponad 80 proc., środków z Unii Europejskiej – początkowo pomijano, że to kredyt – "zostanie wydana w polskim przemyśle zbrojeniowym". Jednak dopytana dokładnie przez dziennikarkę Beatę Lubecką Magdalena Sobkowiak-Czarnecka doprecyzowała i okazało się, że nie do końca tak to wygląda.

– Dla nas to – i o tym mówił pan premier Kosiniak-Kamysz – jeśli firma produkuje na terenie Polski, płaci podatki w Polsce, zatrudnia Polaków, my ją kwalifikujemy jako polską – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.

Prowadząca jeszcze raz poprosiła o jasne doprecyzowanie. – Czyli de facto nie musi mieć polskiego kapitału – zauważyła.

– Nie, ważne, że wpływa na naszą gospodarkę – przyznała otwarcie polityk.

Dodała jeszcze, że chodzi o firmy, które wypełniają założenia mechanizmu SAFE. – Czyli system zarządzania jest w rękach Europejczyków, czyli własność intelektualna co do produktów jest też europejska. Bo tu mamy też szereg uwarunkowań – kontynuowała.

– Czyli de facto to nie musi być polski kapitał – powiedziała Lubecka.

– Nie musi to być firma ze 100-procentowym polskim kapitałem – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka podczas audycji w Radio Zet.

Czytaj też:
Inny instrument do SAFE zamiast kredytu w euro z UE. Ekonomista proponuje
Czytaj też:
Prof. Grosse: Manfred Weber precyzyjnie ujął, o co chodzi w SAFE

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także