Propozycja resortu Barbary Nowackiej wywołała zdecydowaną reakcję Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi w wydanym w środę oświadczeniu podkreślają, że ich zastrzeżenia dotyczą nie tylko edukacji seksualnej, ale także "całej wizji człowieka, małżeństwa i rodziny", jaka stoi za reformą MEN.
Edukacja zdrowotna obowiązkowa od 2026 roku
Z propozycji MEN wynika, że edukacja zdrowotna ma objąć wszystkich uczniów od IV klasy szkoły podstawowej. W klasach IV-VI przewidziano jedną godzinę tygodniowo, w klasach VII-VIII – dwie godziny, natomiast w szkołach ponadpodstawowych – trzy godziny. Młodsze dzieci mają poznawać zagadnienia związane z dojrzewaniem, bezpieczeństwem relacji i funkcjonowaniem organizmu. Starsi uczniowie będą uczyć się m.in. o prokreacji, profilaktyce i świadomym podejmowaniu decyzji.
MEN zdecydował jednocześnie, że część dotycząca zdrowia seksualnego pozostanie nieobowiązkowa i będzie funkcjonować jako moduł "edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne". Rodzice niepełnoletnich uczniów będą mogli pisemnie zrezygnować z udziału dziecka w zajęciach, a pełnoletni uczniowie sami podejmą decyzję.
Episkopat: Kościół nie jest przeciwny edukacji zdrowotnej
Na zapowiedzi MEN odpowiedziała Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. W opublikowanym stanowisku hierarchowie zaznaczyli, że Kościół "nie jest i nigdy nie był przeciwny wychowaniu dzieci i młodzieży w duchu troski o zdrowie własne oraz innych osób". Biskupi przyznali, że w podstawie programowej znajdują się wartościowe treści dotyczące zdrowia fizycznego, higieny psychicznej czy rozpoznawania zagrożeń zdrowotnych.
Jednocześnie wskazali, że część proponowanych zagadnień "narusza nadrzędną rolę małżeństwa i rodziny w życiu społecznym".
"Seksualność powinna być ukazywana w perspektywie prorodzinnej"
Według Komisji Wychowania Katolickiego seksualność człowieka nie może być przedstawiana wyłącznie jako "indywidualny aspekt zdrowia". – Seksualność człowieka powinna być ukazywana w perspektywie prorodzinnej, a nie wyłącznie jako indywidualny aspekt zdrowia. Należy ją przedstawiać w kontekście miłości małżeńskiej, odpowiedzialności i życia rodzinnego – napisano w oświadczeniu. Episkopat podkreślił również, że małżeństwo jest "związkiem kobiety i mężczyzny", a rodzina stanowi "fundament społeczeństwa".
Zdaniem biskupów samo wyłączenie edukacji seksualnej z obowiązkowych treści "nie rozwiązuje problemu", ponieważ zastrzeżenia dotyczą "całej wizji człowieka, małżeństwa i rodziny".
W stanowisku podpisanym przez przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp. Wojciecha Osiala pojawiły się również ostrzeżenia dotyczące możliwych skutków społecznych zmian. Hierarchowie przekonują, że odejście od modelu wychowania opartego na "prymacie małżeństwa i rodziny" może prowadzić do "pogłębiania kryzysu demograficznego, wzrostu liczby rozwodów i cierpienia dzieci", a także "osłabienia narodu i państwa".
Czytaj też:
"Pogwałcenie woli rodziców”. Abp Wojda uderza w obowiązkową edukację zdrowotnąCzytaj też:
Nowacka twierdzi, że "rodzice to zmora szkoły". Sasin: Czysta pogarda
