Prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonką przebywają z dwudniową wizytą w Szwajcarii. Podczas konferencji prasowej z prezydentem tego kraju Guyem Parmelinem, Nawrocki odpowiadał na pytania o obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce. Polityk podkreślił, że strategicznym celem Polski jest to, aby miała ona charakter stały. Jego realizacja zależy od wspólnego wysiłku Pałacu Prezydenckiego oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Nawrocki podkreślił, że liczy w tej sprawie na współpracę z rządem Donalda Tuska.
– Już 3 września pan prezydent Donald Trump zdefiniował relacje polsko-amerykańskie, tutaj nic się nie zmieniło, podczas naszych kolejnych spotkań. Ostatni raz rozmawialiśmy 3 maja, a więc stosunkowo niedawno. Te gwarancje sojusznicze prezydent Donald Trump potwierdził i rzeczywiście stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce byłaby kolejnym sukcesem, nad którym cały czas pracujemy – powiedział.
Nawrocki wskazał, że w tej kwestii "jeszcze dużo pracy przed nami". Dodał też, że liczy "na pewne otrzeźwienie polskiego rządu".
– Idziemy w kierunku naprawdę dobrych relacji polsko-amerykańskich, jeśli one znajdą odbicie w stałej obecności, to będzie to wielki sukces Polski – powiedział.
Nawrocki: Dbam o relacje z USA
Prezydent podkreślił, że osobiście dba o relacje ze Stanami Zjednoczonymi i wskazał, że Donald Trump jest sojusznikiem, na którym Polska może polegać.
– Pan prezydent Donald Trump jest partnerem [...] który słowa, jakie wypowiadał w stosunku do nas, do Rzeczpospolitej, do państwa polskiego, do polskiego prezydenta, realizuje. Przypomnę, że to na zaproszenie pana prezydenta Trumpa będziemy w grupie G20, przypomnę, że za sprawą także zaangażowania prezydenta Trumpa i naszej bezpośredniej rozmowy Andrzej Poczobut odzyskał wolność. Widzimy, że pan prezydent Donald Trump dąży do wysokiej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce – wskazał.
Czytaj też:
"Atak na fundamenty państwa". Nawrocki i PiS przeciwko projektowi rząduCzytaj też:
Tajne spotkania u prezydenta. Znana piosenkarka ujawnia prawdę
