Holenderski rząd poinformował w środę o wysłaniu niszczyciela min na Morze Śródziemne. W razie potrzeby będzie on mógł zostać przerzucony w rejon Zatoki Perskiej.
Okręt ten to Zr.Ms. Willemstad. Ministrowie obrony i spraw zagranicznych Holandii informują, że okręt może zostać szybko skierowany także do cieśniny Ormuz, jeśli sytuacja bezpieczeństwa w regionie będzie tego wymagała. Jednostka ma być gotowa do działań w połowie czerwca. Holenderskie władze podkreślają, że decyzja o ewentualnym skierowaniu okrętu do Zatoki Perskiej nie została jeszcze formalnie podjęta.
Holenderski niszczyciel min należy do jednostek przeznaczonych do wykrywania i neutralizacji min morskich. Takie okrętu mają kadłuby wykonane z tworzyw sztucznych, by ograniczyć ryzyko aktywacji min reagujących na pole magnetyczne.
Już wcześniej swoją obecność wojskową w regionie zwiększyło kilka państw europejskich. Wielka Brytania regularnie kierowała na Morze Śródziemne niszczyciele i fregaty Royal Navy do ochrony statków handlowych. Francja uczestniczyła w europejskiej misji EMASOH, wysyłając fregaty i samoloty patrolowe. Niemcy brały udział w działaniach zabezpieczających żeglugę poprzez wsparcie operacji morskich UE i NATO. Okręty do regionu wysyłały również Dania i Włochy. Kraje te uczestniczyły w międzynarodowych patrolach mających chronić transport morski przed zagrożeniami ze strony min morskich, dronów i ataków rakietowych.
USA przeprowadziły na południu Iranu uderzenia "w samoobronie"
Kilka dni temu siły zbrojne USA przeprowadziły "uderzenia w samoobronie" na cele w południowym Iranie – poinformowało Centralne Dowództwo USA (CENTCOM). Według amerykańskiej armii działania miały chronić żołnierzy USA przed zagrożeniami ze strony sił irańskich.
Rzecznik CENTCOM kpt. Tim Hawkins przekazał, że celem ataków były m.in. stanowiska rakietowe oraz irańskie jednostki próbujące rozmieszczać miny w rejonie cieśniny Ormuz. Amerykańskie źródła wojskowe podały, że zniszczono również stanowisko obrony przeciwlotniczej w pobliżu Bandar Abbas.
Według agencji Associated Press, irańskie media informowały o eksplozjach w południowej części kraju oraz o śmierci czterech członków Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Teheran nie wydał dotąd oficjalnego komunikatu w sprawie amerykańskich działań.
Czytaj też:
Iran miał dostać projekt porozumienia z USA. Wpisano ważny termin
