Prof. Grosse: Manfred Weber precyzyjnie ujął, o co chodzi w SAFE

Prof. Grosse: Manfred Weber precyzyjnie ujął, o co chodzi w SAFE

Dodano: 
Ursula von der Leyen, Manfred Weber
Ursula von der Leyen, Manfred Weber Źródło: PAP/EPA / GIUSEPPE LAMI, ANSA / wikimedia commons
W SAFE chodzi o to, żeby związać Polskę z UE i niemieckim przemysłem zbrojeniowym i jednocześnie osłabić relacje Polski z USA – mówi profesor Tomasz Grosse, politolog zajmujący się m.in. polityką europejską.

Prowadzący Łukasz Jankowski, który gościł profesora w Radio Wnet, zapytał o unijny program kredytowy SAFE m.in. w kontekście wypowiedzi czołowego niemieckiego polityka w strukturach Unii Europejskiej Manfreda Webera. Lider EPP oznajmił, że SAFE musi być wdrożony, ponieważ jest to mechanizm, który pozwoli na dalszą "integrację" Unii w obliczu możliwości objęcia władzy przez Bardellę we Francji i Kaczyńskiego w Polsce w 2027 roku.

– Myślę, że Manfred Weber ujął bardzo precyzyjnie, o co chodzi w tym mechanizmie. Chodzi o to, żeby związać Polskę z UE, a tak naprawdę z niemieckim przemysłem zbrojeniowym i jednocześnie osłabić nasze relacje z USA. [...] Za tym ma pójść następny krok, żebyśmy w polityce obronnej i zagranicznej podążali za Europą Zachodnią – powiedział profesor.

Firmy produkujące na terenie Polski

Grosse zwrócił uwagę, że większość środków z SAFE ma być wydawana w Polsce, ale jak się okazało „firmy polskie”, o których początkowo mówiono w przekazach rządowych, to mogą być w rzeczywistości firmy produkujące na terenie Polski. Grosse spodziewa się ponadto, że niemieckie korporacje zbrojeniowe będą starały się przejmować firmy działające w Polsce.

Politolog tłumaczył, że polscy rządzący powinni iść dokładnie w odwrotnym kierunku, to znaczy budować podmiotowość własnego przemysłu zbrojeniowego. – Innymi słowy, chodzi o to, żebyśmy nie zmniejszali naszej autonomii – czego chciałby Manfred Weber – bo autonomia armii jest zakorzeniona w autonomicznym przemyśle zbrojeniowym – powiedział Grosse. Gdy staniemy się jeszcze bardziej zależni, nie będziemy w stanie prowadzić samodzielnej polityki w razie, gdyby zdarzył się jakiś kryzys i o to właśnie chodzi autorom programu SAFE, twierdzi ekspert ds. Unii Europejskiej.

SAFE – krok w kierunku wspólnej armii UE

Zdaniem prof. Grosse kierownictwo UE chce postawić w ten sposób kolejny krok w kierunku budowy wspólnej unijnej armii. – Nie jest żadną tajemnicą, że politycy niemieccy, francuscy namawiają, żeby wzmocnić te instrumenty unijne i tak naprawdę pod hasłem ich europeizacji przejąć kontrolę nad Europą Środkową – tłumaczył. Jak dodał, z punktu widzenia władz Europy Zachodniej Europa Środkowa wciąż jest za bardzo transatlantycka.

Politolog przypomniał, że realnym potencjałem militarnym dysponują Stany Zjednoczone, więc Polska tym bardziej powinna pozostawać z nimi w sojuszu. Przypomniał też, że w zaktualizowanej Strategii Bezpieczeństwa USA jasno wskazano, że Waszyngton chce kooperować z państwami Europy Środkowej. Grosse dodał, że Niemcy nawet gdyby mieli w przyszłości potencjał, by w razie kryzysu pomóc Polsce, nie ma żadnej pewności, że chcieliby to zrobić.

Warunkowość kredytu podobna jak przy KPO

Mowa była także o tym, że zaciągnięcie objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE, byłby dla Polski

Grosse zwrócił uwagę, że rzeczywiście decyzje będą zapadać zarówno po stronie Komisji, jak i Rady UE. To może stać się środkiem nacisku w kampanii wyborczej ocenia profesor.

Jego zdaniem "argument" o możliwym wstrzymaniu środków z SAFE najprawdopodobniej będzie wykorzystywany w debacie publicznej i w kampanii wyborczej. – Jeżeli dalej chcecie dostawać pieniądze w ramach SAFE, wiecie, kogo musicie wybrać – ostrzega, opisując potencjalną narrację polityczną.

Słowa senatora generała Mirosława Różańskiego z TVP Info sprzed kilku zdają się zresztą potwierdzać jedną z głównych obaw PiS i Konfederacji ws. kredytu z SAFE, dotyczącą mechanizmu warunkowości.

Sytuacja prawna

W kontekście prawdopodobnego weta prezydenta Karola Nawrockiego, gość Radia Wnet ocenił, że rząd może próbować wdrożyć mechanizm innym sposobem. Należy jednak mieć na uwadze, że zgodnie z Konstytucją do zaciągnięcia tak wysokiej pożyczki potrzebna jest w Polsce droga ustawy.

– Spory o konstytucję będą toczyć się w Polsce, ale z punktu widzenia Brukseli nie będzie to miało większego znaczenia – ocenia.

Jak podsumowuje prof. Grosse: Politycy nie powinni tylko protestować przeciwko SAFE, ale przedstawić klarowny plan wzmacniania armii bez negatywnych skutków geoekonomicznych.

Czytaj też:
Znany ekspert nie zostawił suchej nitki na SAFE. "Pieniędzy nie dostaniemy"
Czytaj też:
Piotr Nowak pokazuje na liczbach: Samodzielna pożyczka tańsza niż z SAFE UE
Czytaj też:
Bosak punktuje dług z SAFE: Wymogi UE są absurdalne

Źródło: Radio Wnet / DoRzeczy.pl
Czytaj także