"Miałem okazję go przeczytać". Prezes PiS o aneksie do raportu WSI

"Miałem okazję go przeczytać". Prezes PiS o aneksie do raportu WSI

Dodano: 
Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Decyzja mojego śp. brata prezydenta Lecha Kaczyńskiego o utajnieniu aneksu WSI była słuszna – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dodał, że poznał jego treść, kiedy był premierem.

O tym, że prezydent Karol Nawrocki zamierza odtajnić aneks z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, poinformował w kwietniu rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz. Warunkiem formalnym jego ujawnienia jest uzyskanie opinii marszałków Sejmu i Senatu.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał na konferencji prasowej w środę (27 maja), że podobnie jak marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, odesłał prezydentowi przesyłkę z aneksem nie otwierając jej.

Dokument powstał w 2007 r., niedługo po opublikowaniu samego raportu. Od 18 lat jest przechowywany w Kancelarii Tajnej Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dotychczas żaden prezydent III RP nie zdecydował się na odtajnienie tych materiałów.

Publikacja aneksu WSI. Kaczyński: Przeczytałem go w strasznym pośpiechu

O to, czy aneks powinien zostać ujawniony, pytany był w środę (27 maja) w Sejmie prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Miałem okazję, chociaż w strasznym pośpiechu, go przeczytać, bo byłem premierem wtedy (w latach 2006-2007 red.). W moim przekonaniu decyzja mojego świętej pamięci brata, bo to on zdecydował, że to nie będzie ogłoszone, była słuszna – oświadczył prezes PiS w rozmowie z reporterką TVN24 Mają Wójcikowską.

Przyznał jednocześnie, że teraz "są inne czasy". – Zobaczymy – dodał.

Polityczna bomba z przeszłości?

Aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, znany także jako raport Macierewicza, został utajniony decyzją prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w kwietniu 2010 r. zginął tragicznie w katastrofie rządowego samolotu Tu-154M.

Informacja o tym, że Pałac Prezydencki przygotowuje się do ujawnienia aneksu, została ogłoszona w tym samym dniu, w którym Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, podając jako powód odebranie mu przez rząd Donalda Tuska dostępu do informacji niejawnych.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zdementował spekulacje o tym, że powodem odejścia Cenckiewicza miał być spór w Pałacu o sposób ujawnienia aneksu WSI.

Czytaj też:
Aneks WSI. Do Sejmu przyszła paczka z BBN. "Jajko z niespodzianką"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także