W środę w Warszawie odbywa się demonstracja pod hasłem "3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski”. Uczestnicy domagają się zwiększenia finansowania badań naukowych, wyższych wynagrodzeń oraz poprawy warunków pracy i studiowania.
Naukowcy zapowiadali protest od tygodni. Już na początku maja rozpoczęli zbiórkę podpisów pod petycją do rządu i polityków. Do dnia protestu podpisało się pod nią ponad 25 tys. osób związanych z uczelniami i instytutami badawczymi. Organizatorzy mówili wtedy wprost, że kończy się czas "grzecznych petycji” i kolejnych apeli bez reakcji ze strony rządzących.
Bosak: Czy powinniśmy finansować pseudostudia?
Protest naukowców skomentował w mediach społecznościowych Krzysztof Bosak. Polityk Konfederacji nie ma wątpliwości, że polska nauka potrzebuje dofinansowania. Trzeba jednak, jego zdaniem, dokładnie określić, na co miałyby być przeznaczone zwiększone środki.
"Oczywista jest potrzeba lepszego finansowania badań (ale też lepszego zarządzania!) w obszarach, które mogą nam zaowocować za ileś lat polskimi technologiami wojskowymi, kosmicznymi, medycznymi czy energetycznymi. Potrzebujemy inwestować w polskie startupy technologiczne i w kształcenie polskich fizyków jądrowych i miejsca pracy dla nich" – pisze Bosak.
Jednocześnie wicemarszałek Sejmu dodaje, że "należy postawić pytanie, jaka część pieniędzy na naukę jest obecnie wydawana w sensowny sposób, a jaka część jest marnowana na jałowe projekty i konferencje, publikacje bez znaczenia i ideologiczne pseudobadania". Bosak stwierdza również, że trudno bezwarunkowo zgodzić się z jednym z postulatów protestujących, który określa wydatki na naukę na poziomie 3 proc. PKB.
"Czy rzeczywiście powinniśmy finansować pseudostudia na kierunkach typu «gender studies»? Finansować uczelnie, których główną racją bytu jest ściąganie «studentów» z Afryki i Azji? Czy faktycznie potrzebujemy mieć 350–400 uczelni, a więc 4 razy więcej w przeliczeniu na mieszkańca niż taka na przykład Hiszpania? (..) Trzeba inwestować więcej – ale nie wszędzie, a jedynie tam, gdzie powstają technologie, kadry i kompetencje potrzebne dla rozwoju naszego państwa" – wskazał poseł.
Czytaj też:
"Aby przeciąć medialne spekulacje". Bosak wraca do sprawy Collegium HumanumCzytaj też:
"Przeszła samą siebie". Bosak krytykuje minister
