W sobotę późnym wieczorem rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował o siłowym wejściu służb do rodzinnego domu Karola Nawrockiego w Gdańsku. Do interwencji doszło po fałszywym alarmie o pożarze. Premier Donald Tusk zwołał na niedzielę odprawę z udziałem członków rządu i przedstawicieli służb. Jeszcze w niedzielę doszło do spotkania szefa gabinetu prezydenta Pawła Szefernakera z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim.
Bosak zgadza się z Żukowską
Sprawa była przedmiotem dyskusji w niedzielnym programie Polsat News.
– Nie będzie to chyba zbyt odważna teza, jeżeli powiem, że na pewno Rosja ma interes w tym, żebyśmy właśnie takie rozmowy toczyli i żeby widzowie czuli, że coś się złego dzieje w naszym kraju; jest sytuacja zagrożenia, bo wchodzą służby, a tam się nic nie dzieje, panuje chaos. To jest właśnie efekt, na którym zależy Rosji – powiedziała szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska.
Co ciekawe, w podobnym tonie wypowiedział się wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. – Zupełnie nie zdziwiłbym się, gdyby prawdą okazała się tutaj sugestia pani przewodniczącej Żukowskiej, że stoją za tym jakieś zagraniczne służby. I moim zdaniem pokazały nam luki w naszym systemie bezpieczeństwa – powiedział polityk Konfederacji. – To znaczy, że nie jesteśmy w stanie jako państwo zabezpieczyć nawet mieszkania należącego do urzędującego prezydenta, tak żeby po prostu ktoś przy pomocy telefonu i fałszywego maila nie wprowadził tam szumu – dodał.
Fogiel: Rzecznik MSWiA się kompromituje
Również poseł PiS Radosław Fogiel przyznał, iż nie wyklucza, że za fałszywymi zawiadomieniami stoją obce służby, ale – jak podkreślił – stara się "zachować powściągliwość". Polityk wskazał jednocześnie, że szef MSWiA Marcin Kierwiński powinien zostać zdymisjonowany.
– Jak na razie mamy do czynienia z kompletną kompromitacją odpowiedzialnych za służby – ocenił Fogiel. – Rzeczniczka MSWiA kompromituje się, dezinformuje, jeszcze godzinę temu powtarza na Twitterze informacje, że mieszkanie nie należy do prezydenta RP – stwierdził.
– To jest żenujące i tu nie chodzi o to, czy ma siedzieć SOP pod każdym mieszkaniem, ale wydawałoby się nawet dla laika, jest rzeczą oczywistą, że mieszkania należące do najważniejszych osób w państwie, nieruchomości, są w pewien sposób oflagowane. Przecież to wszystko, jeżeli jest zgłoszenie na 112, jest system elektroniczny, jest odnotowane, gdzie są zadysponowane służby-- podkreślał poseł PiS.
Czytaj też:
"Kompromitujecie się". Tusk ostro do PiSCzytaj też:
"Rząd Tuska sobie nie radzi". Awantura o fałszywe alarmy
