W czwartkowy wieczór Straż Miejska otrzymała co najmniej kilka zgłoszeń dotyczących niedźwiedzia biegającego w środku miasta.
Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun udostępnił na swoim profilu na Facebooku nagranie, na którym widać poruszającego się deptakiem niedźwiedzia. "To jest prawdziwe zgłoszenie! Służby już działają, ale proszę zachować ostrożność" – napisał. W social mediach opublikowano później więcej nagrań.
Zwierzę poruszało się w pobliżu Starego Miasta, a następnie przemieściło się w inny obszar. Ostatecznie drapieżnik przepłynął rzekę i oddalił się z Przemyśla.
Narasta problem z niedźwiedziami i wilkami
Prof. Andrzej Zapałowski, poseł Konfederacji, a jednocześnie mieszkaniec Przemyśla, zwrócił uwagę, że od wielu miesięcy informuje o tym władze i próbuje przekonać je do poważnego zajęcia się problemem.
Jak podkreśla, najważniejsze jest zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa w sprawie niedźwiedzi i wilków państwo nie może kierować się przesłankami ideologicznymi.
"Centrum Rynku w Przemyślu. Niedźwiedź biega pomiędzy ludźmi. Co na to powalone kiełkojady i popaprańcy nazywający mnie czerwonym kapturkiem? Ostrzegam od miesięcy!" – napisał w jednej z wiadomości na XX.
Zapałowski tłumaczył w rozmowie z "Do Rzeczy", że wilki – których szacunkowo jest obecnie ok. 8 tysięcy – są już widywane w wielu miejscach w Polsce. Niedźwiedzi jest ponad 400 sztuk. Zwierzęta te swobodnie wchodzą do miejscowości, są widywane na ulicach i posesjach, zagryzają psy i zwierzęta gospodarskie. Do miejscowości wchodzą także w środku dnia. Mowa na razie o kilkunastu gminach, ale problem rozszerza się terytorialnie.
Czytaj też:
Atak dzika w Krakowie. 13-miesięczna dziewczynka trafiła do szpitalaCzytaj też:
Niedźwiedzie wtargnęły na posesję. Europoseł KO ma proste "rozwiązanie"
