Andrzej Duda: II wojna światowa zaczęła się od zbrodni wojennej

Andrzej Duda: II wojna światowa zaczęła się od zbrodni wojennej

Dodano: 
Prezydent Andrzej Duda w Wieluniu
Prezydent Andrzej Duda w Wieluniu Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
– II wojna światowa zaczęła się od zbrodni wojennej. Historycy mówią, że to miało pokazać, jaka to będzie wojna: że będzie to wojna totalna, na zniszczenie. Jak widać, świat musiał przeżyć hekatombę by odebrać lekcję, która kosztowała dziesiątki milionów ludzi. Największa hekatomba w dziejach ludzkości. To była II wojna światowa, która spustoszyła świat, o której nigdy nie zapomnimy. Nie wolno nam zapomnieć – mówił w Wieluniu prezydent Andrzej Duda.

Prezydent rozpoczął swoje przemówienie od przypomnienia historii Wielunia. Jak powiedział, chociaż ma już ono swoją długą historię, to przeżyło w niej dwa makabrycznie trudne momenty. – W 1631 roku miasto spłonęło, praktycznie całe. Miasto zostało odbudowane. 308 lat później o 4:40, kiedy nikt się nie spodziewał, rozpoczęło się niszczenie miasta, które w efekcie doprowadziło do tego, że zniknęło 75 proc. jego powierzchni. 1200 ludzi zostało zabitych. Oni się tego nie spodziewali. Nie mogli przewidzieć, że ich sąsiedzi przylecą najnowszymi w świecie samolotami i zrzucą bomby na miasto, w którym nie było wojska i wojskowych instalacji; że zaczną od szpitala oznaczonego krzyżem. Kto mógł się spodziewać, że ta straszna wojna zacznie się od takiego aktu? Od aktu barbarzyństwa, będącego aktem terroryzmu? – pytał Andrzej Duda.

– To było typowe polskie miasto. Tu mieszkali katolicy, Żydzi, ewangelicy. Mieszanka kultur, zwyczajów. To była klasyczna II RP, która zniknęła. To tamten moment to kończy. Kończy kulturową, etniczną, sąsiedzką, długą historię. Polska już nigdy później taka nie była – wskazywał prezydent.

twitter

Andrzej Duda podkreślił, że 80. rocznica wybuchu II wojny światowej przejdzie do historii dziejów przyjaźni polsko-niemieckiej. – Jest z nami prezydent RFN, jest z nami ambasador RFN, cała prezydencka delegacja. Czy sądzicie państwo, że to jest łatwe przyjechać do miasta, które 80 lat wcześniej zostało bestialsko zniszczone przez ludzi z ich narodu? Przez ludzi z pokolenia ich ojców i dziadków. Czy to łatwe spojrzeć w oczy dzieciom i wnukom tych, którzy zginęli? Panie prezydencie, dziękuję za obecność i postawę. Widzę człowieka, który przybył z pokorą i pochyloną głową, by oddać cześć, podzielić ból. Dla mieszkańców, tak myślę, jedna rzecz jest najważniejsza: że jest pan tutaj i to jest forma moralnego zadośćuczynienia. Staje pan w prawdzie i wobec prawdy. Ta prawda ma moc wyzwalającą, ma moc łączenia i moc przyjaźni – mówił. – Jestem przekonany, że łatwiej pojechać tam, gdzie walczyli żołnierze niż tam, gdzie wojsko mojego kraju zbombardowało bestialsko zwykłych ludzi. Dziękuję za ten wybór panie prezydencie. To ważne, żeby Niemcy, zwłaszcza młodzież znali prawdziwą historię taką, jaka była – dodał.

– To była zbrodnia. II wojna światowa była jedną, wielką zbrodnią wywołaną przez szalone pożądanie władzy, szalone ambicje imperialne, ale przede wszystkim przez pogardę wobec innych ludzi; przez traktowanie ich jak podludzi. Przetrwaliśmy dzięki temu, że nigdy nie zabrakło nam ducha – zaznaczył.

Czytaj też:
1 września – 80. rocznica wybuchu II wojny światowej
Czytaj też:
"W Niemczech brakuje świadomości, co ich atak oznaczał dla Polski"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także