Człowiek z YouTube

Człowiek z YouTube

Dodano: 81
Człowiek z YouTube
Człowiek z YouTube / Źródło: fot. Bartosz Krupa/East News
Wręczał kwiaty Jolancie Kwaśniewskiej, handlował dywanami, prowadzi telewizję internetową i zapowiada w Polsce rewolucję. Eksperci podejrzewają jednak, że Max Kolonko gra raczej o podtrzymanie własnej „marki” na rynku i związane z tym finansowe wpływy.

Nadchodzi rewolucja – ogłosił Mariusz Max Kolonko, dziennikarz i publicysta, na swoim kanale MaxTV na YouTube. Był wówczas koniec lipca 2017 r., a prezydent Andrzej Duda właśnie zawetował przygotowane przez PiS ustawy sądowe.

– Wy nie macie wizji, panie Kaczyński, pan nie ma wizji rządzenia. […] Pan powinien ustąpić – grzmiał Kolonko i w programie opatrzonym napisem: „The revolution is coming” przedstawiał własną wizję zmian w Polsce. Z próbą jej zrealizowania czekał jednak blisko dwa lata. Latem tego roku ogłosił własny projekt polityczny „#R Revolution” i start w wyborach parlamentarnych. Wiele jednak wskazuje, że zapowiadana przez niego rewolucja skończyła się jeszcze szybciej, niż się zaczęła.

Czytaj też:
Max Kolonko oskarżony o sekciarstwo. "Mówił, że jest generałem"

Więcej możesz przeczytać w 40/2019 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Autor: Wojciech Wybranowski
 81
Czytaj także