Korwin-Mikke szczerze: Brakuje mi pieniędzy

Korwin-Mikke szczerze: Brakuje mi pieniędzy

Dodano: 434
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke / Źródło: PAP / Rafał Guz
Posłowie i senatorowie od stycznia dostają więcej pieniędzy na pokrycie kosztów związanych z funkcjonowaniem swoich biur. Od nowego roku ryczałt wynosi 15 200 zł. To o tysiąc złotych więcej niż dotychczas.

Okazuje się jednak, że nie wszyscy parlamentarzyści są zadowoleni z wysokości podwyżki. Rozgoryczenia nie kryje na przykład polityk Konfederacji Janusz Korwin-Mikke.

– Brakuje mi pieniędzy. Przywykłem do gotówki na biura dla europosła. Chcemy, żeby one działały sprawnie czy nie? Jeśli tak, to muszą być podwyżki – wypowiedź Korwin-Mikkego cytuje Se.pl. W 2014 kierowany przez niego KNP w wyborach do Europarlamentu zajął 4. miejsce z wynikiem 7,2% głosów. Janusz Korwin-Mikke wywalczył jeden z czterech mandatów przypadających temu ugrupowaniu, otrzymując w okręgu śląskim 67 928 głosów. W styczniu 2018 zapowiedział rezygnację z mandatu europosła. W Europarlamencie VIII kadencji zasiadał do 1 marca 2018.

Co ciekawe, w podobnym tonie wypowiada się Tomasz Siemoniak z Koalicji Obywatelskiej. – Strasznie trudno znaleźć kogoś do pracy w biurach. Te pieniądze nie są wydawane na luksusy. Nie jesteśmy w stanie płacić choćby minimalnej krajowej ludziom pracującym u nas – stwierdza poseł.

Podwyżka ryczałtu to efekt porozumienia zawartego między marszałkami Sejmu i Senatu.

Czytaj też:
Semka: Opozycja cierpi na na syndrom "białego konia"
Czytaj też:
"Der Spiegel": Władcy Polski oszukują własny naród

Źródło: se.pl, wp.pl
 434
Czytaj także