Kraj"To ogołociło polski rynek z masek ochronnych". Bulwersujące doniesienia o akcji właściciela Reserved

"To ogołociło polski rynek z masek ochronnych". Bulwersujące doniesienia o akcji właściciela Reserved

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Flickr / Daniel Arauz / CC BY 2.0
Dodano 377
Gdy we Włoszech wprowadzano stan kryzysowy z powodu koronawirusa, odzieżowy gigant LPP wykupił kilkaset tysięcy - według publicznych deklaracji nawet milion - masek ochronnych z polskiego rynku — pisze "Newsweek". Z ustaleń tygodnika wynika, że większość masek, które miały być przekazane najbardziej potrzebującym regionom Chin, trafiło ostatecznie do fabryk szyjących ubrania dla LPP.

Koncern LPP to właściciel takich marek jak Reserved, Cropp, Sinsay i House, który szczycił się akcją mającą na celu wsparcie najbardziej dotkniętych koronawirusem regionów Chin. Pomoc miała polegać na dostarczeniu coraz bardziej deficytowych masek ochronnych. – Docierają do nas alarmujące doniesienia, że przedmiotem pierwszej potrzeby są obecnie maseczki wykupywane masowo przez mieszkańców. Dlatego podjęliśmy decyzję o zorganizowaniu akcji polegającej na dostarczeniu do Chin miliona ochronnych masek – mówił wówczas prezes zarządu LPP Marek Piechocki. Podano wówczas numer telefonu pod który miały zgłaszać się firmy chcące sprzedać maski.

O kulisach akcji wyglądacej na pierwszy rzut oka na szlachetną pisze najnowszy "Newsweek". Według ustaleń tygodnika, większość masek, trafiła do fabryk szyjących ubrania dla LPP, żeby utrzymać ciągłość produkcji. Gazeta zauważa, że mieszkańcy chińskich prowincji, w tym pracownicy fabryk LPP, mogli przemieszczać się tylko w maseczkach, a więc dostarczając maski do tych regionów koncern dbał o własny interes - zapewnił swoim pracownikom możliwość przyjścia do pracy.

Zdaniem dziennikarzy, tak ogromny eksport z naszego kraju ogołocił polski rynek z masek, zachwiał dostawami do polskich szpitali, zerwaniem przez hurtownie umów ze szpitalami i podniesieniem im cen.

Do doniesień "Newsweeka" w mocnych słowach odniósł się na Twitterze prawnik Marcin Wątrobiński. "Jeżeli to prawda - to brak słów na takie sku***syństwo. Jeżeli nie, to LPP powinien puścić z torbami RASP" – podkreślił.

"Czy ta firma płaci podatki w Polsce czy też może przeniosła się na Cypr? A jesli tak to czy państwo będzie ją wspierać z pakietu?" – zapytał z kolej dziennikarz "Do Rzeczy" Wojciech Wybranowski.

Czytaj także:
Co sugeruje Rosati? Szokujący wpis
Czytaj także:
"Nie dojrzał do sprawowania władzy w okresie próby". Budka: Kaczyński okazuje się być cynicznym graczem

/ Źródło: Newsweek
/ api

Czytaj także

 377
  • Jan Kowalski IP
    Chiny zwróciły podwójnie tą ilość dla Polski i czasopismo polityka prowadzi fake news- gratuluję!!!!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • 😂😂😂😂😂 IP
      Ja to myślę że jak POkemony będą rządzić z najlepsza i wogole troszczącą się o Polaków kichawa zblaska to się już nie powtórzy będzie tysiąc plus miód będzie płynął w rzekach a butka wreszcie założy portki i nie będzie stał na gaciach tak to widzę
      Dodaj odpowiedź 16 14
        Odpowiedzi: 0
      • Polak IP
        Ja,ubrań tej firmy już nie kupię.
        Dodaj odpowiedź 34 5
          Odpowiedzi: 0
        • POlaczek IP
          Uspokujcie się. Przyszła prezydent Kidawa Blonska da wam cwoki "inspiratory" i wszystko będzie super.
          Dodaj odpowiedź 30 13
            Odpowiedzi: 0
          • IgorV IP
            To jak Polska jest przyngotowana do epidemii, jażeli milion masek zostało wykupionych i już ich brakuje???
            Dodaj odpowiedź 18 22
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także