Jeden z liderów PSL: PO chce bojkotować wybory? A czym jest PO?

Jeden z liderów PSL: PO chce bojkotować wybory? A czym jest PO?

Dodano: 490
Marek Sawicki, PSL
Marek Sawicki, PSL / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
To już ostatnie chwile PO jako największej siły opozycyjnej! Pani Kidawa-Błońska zawiesiła swoją kampanię wyborczą. Do tego stopnia, że występuje w TVN. To niespójne i niepoważne. A PSL nie odda bez walki pola urzędującemu prezydentowi – mówi portalowi DoRzeczy.pl Marek Sawicki, poseł PSL, były minister rolnictwa w rządzie PO – PSL.

Wszystko wskazuje, że wybory prezydenckie odbędą się w terminie. Są wezwania do ich bojkotu. Tymczasem Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada, że będzie brać w wyborach udział?

Marek Sawicki: Ale kto wzywa do bojkotu? Poza tymi z Platformy?

Właśnie, politycy Platformy.

A czym jest Platforma Obywatelska?

Największą siłą opozycyjną.

To już jej ostatnie chwile jako największej siły opozycyjnej! Pani Kidawa-Błońska zawiesiła swoją kampanię wyborczą. Do tego stopnia, że występuje w TVN. To niespójne i niepoważne.

No, ale skoro wszystko wskazuje na to, że wybory korespondencyjne się odbędą…

Mam apel do wszystkich dziennikarzy – przestańcie robić ludziom wodę z mózgu! Na dzień dzisiejszy prawnie, coś takiego jak korespondencyjne wybory prezydenckie z udziałem wszystkich obywateli nie istnieje. Jest jakieś zalecenie premiera w czasie, gdy nie ma ani rozporządzeń, ani podpisanej ustawy, bo pracuje nad nią Senat. Dlatego na dzień dzisiejszy, wg prawa mogą się odbyć wybory w formie tradycyjnej, i korespondencyjne głosowanie dla ludzi 60 plus.

No dobrze, ale wybory takie tym bardziej są problematyczne pod względem bezpieczeństwa. To może logiczniej byłoby, gdyby Władysław Kosiniak-Kamysz posłuchał wezwań do bojkotu?

I oddał bez walki pole urzędującemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, który zmierzyłby się jedynie z Markiem Jakubiakiem. Gratuluję pomysłu tym, którzy zgłaszają takie postulaty. Oczywiście zdajemy sobie w Polskim Stronnictwie Ludowym sprawę z tego, że te wybory będą inne niż wszystkie. Że faworytem będzie jeden kandydat. Że rywalizacja z nim będzie trudna. Ale różne wybory w Polsce się odbywały, trzeba wierzyć, że zwycięstwo mimo przeciwności losu jest możliwe.

Będziecie zgłaszać jakichś mężów zaufania do komisji wyborczych?

My oczywiście daliśmy propozycję ludziom do tego, by do tych komisji się zgłaszali, ale w sytuacji epidemii nikogo nie będziemy do tego przymuszać. Ludzi tych może być w komisjach zbyt mało, wtedy do komisji Prawo i Sprawiedliwość oddeleguje żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. To nie będą normalne wybory. Ale tym bardziej nie można godzić się na to, by oddawać pole urzędującemu prezydentowi.

Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz podtrzymuje decyzję o starcie w wyborach. "Polski nie wolno oddać walkowerem"

Źródło: DoRzeczy.pl
 490
Czytaj także