KrajGłośny wypadek na ul. Sokratesa. Prokuratura stawia kierowcy zarzut zabójstwa

Głośny wypadek na ul. Sokratesa. Prokuratura stawia kierowcy zarzut zabójstwa

Zniszczony samochód na miejscu, gdzie doszło do śmiertelnego potrącenia mężczyzny przechodzącego przez przejście dla pieszych
Zniszczony samochód na miejscu, gdzie doszło do śmiertelnego potrącenia mężczyzny przechodzącego przez przejście dla pieszych / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 15
W październiku ubiegłego roku Krystian O., jadąc z prędkością ponad 130 km/h w terenie zabudowanym śmiertelnie potrącił na pasach mężczyznę. Śmierci cudem uniknęła jego żona i trzyletnie dziecko. Kierowca odpowie za za zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

Do zdarzenia doszło w październiku 2019 roku, we wczesnych godzinach popołudniowych na skrzyżowaniu ulic Sokratesa i Sandora Petofiego w Warszawie. Jadący z dużą prędkością kierowca samochodu marki BMW potrącił pieszego, który przechodził przez przejście. Z relacji świadków wynika, że mężczyzna w ostatniej chwili zdążył wypchnąć na chodnik żonę i odsunąć wózek z 3-letnim synkiem. Mężczyzna zmarł po długiej reanimacji. Sprawca wypadku został zatrzymany przez policję, przyznał się do winy, ale twierdzi, że do wypadku doszło bo oślepiło go słońce.

Według biegłych, którzy sporządzili opinię dla prokuratury, 31-latek pędził aż 136 km/h. A w tym miejscu można było maksymalnie jechać 50 km/h.

Krystian O. początkowo usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sąd nie godził się też na jego tymczasowe aresztowanie, ostatecznie jednak przychylił się do wniosku prokuratury. Teraz „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że prokuratura mocno zaostrzyła zarzuty. Kierowca będzie odpowiadał, co już zdarzało się w kraju, za zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Śledczy uznali, że Krystian O. rozumiał, iż jego zachowanie może doprowadzić do czyjejś śmierci i się na to godził.

Do zaostrzenia zarzutów przyczyniała się m. in. wiedza o stanie technicznym samochodu. Jak przytacza „Gazeta Wyborcza” biegły z zakresu techniki motoryzacyjnej uznał, że w BMW był zmodyfikowany układ hamulcowy, zdemontowany czujnik ABS, zmodyfikowany układ kierowniczy oraz układ zawieszenia. Auto było też sztucznie przystosowane do ruchu prawostronnego.

Czytaj także:
Tragiczny wypadek w Warszawie, mężczyzna zginął ratując życie żony i dziecka. "Moje serce pękło... "
Czytaj także:
"Nie śpię, nie jem, mam wizje". Sprawca wypadku na Bielanach: Chciałem odebrać sobie życie
Czytaj także:
Wypadek na Bielanach. Jest areszt dla kierowcy BMW

/ Źródło: Gazeta.pl

Czytaj także

 15
  • w.....r IP
    debil....i psychopata co o takim myslec...
    Dodaj odpowiedź 10 0
      Odpowiedzi: 0
    • Mądry IP
      Powinni zaostrzyć kary za wypadek ze skutkiem śmiertelnym a nie robić ze sprawcy wypadku zabójcy. Idąc tym tokiem myślenia każdy łamiący przepisy dopuszcza się usiłowania zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Każdy po kielichu też itd.
      Dodaj odpowiedź 18 6
        Odpowiedzi: 2
      • Sprawiedliwość IP
        Spokojnie, jakiś sędzia od piłowania trzynastek zapewne zmieni kwalifikacje i okaże się, że to ten mężczyzna zbyt szybko wtargnął na przejście a żona musi zapłacić odszkodowanie kierowcy za straty moralne.
        Dodaj odpowiedź 30 1
          Odpowiedzi: 2
        • Mobil IP
          Tzw SĘDZIA JUSZCZY-SYN , niedawno w terenie zabudowanym jechał 115 km/h , nikogo nie  udało mu się ZABIĆ, ale  ma  immunitet i możecie mu nadmuchać
          Dodaj odpowiedź 34 1
            Odpowiedzi: 0
          • 🐻miś o małym rozumku IP
            Gdyby nie nazywał się Krystian O. tylko Piotr Najsztub - jechałby ~20km/godzinę, a ta rodzina wtargnęła by mu przed maskę z nie dającą się określić prędkością!
            Nie ważne by też były przeróbki, gdyż i tak nie posiadałby aktualnych badań tech! 😜
            Urodziłeś się- Krystian w niewłaściwym miejscu i rodzinie - po prostu!
            (bo przecież niezawisła Kasta wie, co robi?)
            Dodaj odpowiedź 40 1
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także