KrajGiertych ostro odpowiada Lisowi: Proszę łaskawie posłuchać, a nie opowiadać bzdury

Giertych ostro odpowiada Lisowi: Proszę łaskawie posłuchać, a nie opowiadać bzdury

Roman Giertych
Roman Giertych / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano
"Proszę łaskawie posłuchać mojej argumentacji, a nie opowiadać bzdury" – napisał na Twitterze Roman Giertych. Słowa te skierował do Tomasza Lisa, który skrytykował jego wypowiedź nt. wyborów prezydenckich.

Roman Giertych był dziś gościem porannej audycji na antenie radia TOK FM. Jednym z tematów rozmowy były wybory prezydenckie. Adwokat wyraził pogląd, że obecnie największe szanse na pokonanie Andrzeja Dudy ma Szymon Hołownia. Ta opinia nie spodobała się redaktorowi naczelnemu "Newsweeka", który postanowił wyrazić swoje oburzenie na Twitterze.

"Kolega RG [Roman Giertych] strasznie walczy, żeby prezydentem był w Polsce ktoś odpowiednio prawicowy i odpowiednio bliski KK [Kościołowi katolickiemu]. Wg mnie Polska tego wcale nie wymaga" – napisał Lis.

Dziennikarzowi ostro odpowiedział sam zainteresowany. "Panie Redaktorze! Proszę łaskawie posłuchać mojej argumentacji, a nie opowiadać bzdury. Wszystkie sondaże obecnie pokazują, że SH [Szymon Hołownia] ma większe szanse wygrać z PAD [prezydentem Andrzejm Dudą] niż RT [Rafał Trzaskowski]" – wyjaśnił Giertych. Jak dodał, gdyby było odwrotnie, to sam pierwszy poparłby Trzaskowskiego. "Pan woli ryzykować przyszłość Polski, ja nie" – dodał.

Czytaj także:
Dziennikarz zapytał Trzaskowskiego, dlaczego oszukał mieszkańców Warszawy. Oto, co odpowiedział
Czytaj także:
"Prezes bardzo ją cenił, a ona o niego dbała". Duża zmiana w otoczeniu Kaczyńskiego

/ Źródło: Twitter

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także