KrajPęk: Trzaskowski jest dublerem, musi liczyć się z konsekwencjami

Pęk: Trzaskowski jest dublerem, musi liczyć się z konsekwencjami

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski / Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Dodano
– Nie będziemy torpedować zbierania podpisów przez Trzaskowskiego – zapewnia Marek Pęk z Prawa i Sprawiedliwości. Polityk dodał jednak, że skoro Rafał Trzaskowski wziął udział w procedurze podmiany kandydat, to "musi liczyć się z konsekwencjami" takich działań.

Wczoraj wieczorem trzy połączone komisje senackie pozytywnie zarekomendowały większość poprawek zgłoszonych do ustawy dotyczącej wyborów prezydenckich. Przed północą przyjął je Senat. Odrzucony został wniosek mniejszości. Dziś po południu będzie nad nimi obradował Sejm.

– Presja ma sens. Jeszcze pod koniec poprzedniego tygodnia nic nie było jasne, wszystkie nasze ustalenia senackie, wewnątrzklubowe, okrągłego stołu, zostały wywrócone i złamane. Mieliśmy komunikat, że wybory mogą odbyć się pod koniec sierpnia. Jestem przekonany, że pod presją opinii publicznej i PiS większość senacka wycofała się z tego pomysłu i uznano, że obstrukcja szkodzi Platformie i jej kandydatom – stwierdził Marek Pęk podczas konferencji prasowej.

Ile czasu na zebranie podpisów?

Wicepremier Sasin przyznał, że wybory najprawdopodobniej odbędą się 28 czerwca. Pęk podczas swojego wystąpienia odniósł się do głosów padających ze strony Koalicji Obywatelskiej, która domaga się co najmniej 10 dni na zbieranie podpisów.

– Na pewno nasze środowisko polityczne nie ma zamiaru torpedować zbierania podpisów. Ile to będzie czasu? To już nie jest decyzja Senatu. Ale pan Rafał Trzaskowski musi zdawać sobie sprawę, że skoro stał się "dublerem", bo nastąpiła procedura zmiany kandydata, to musi liczyć się z konsekwencjami – podkreślił.

Pęk stwierdził, że PiS nie poprze jednak zmian umożliwiających zbieranie podpisów za pomocą platformy ePuap.

Czytaj także:
Karczewski o PO: W końcu dotarły do nich wyniki sondaży

Czytaj także:
Trzaskowski przyznał co zrobi z 500 plus: Jestem wierny poglądom, ale...

/ Źródło: Polsat News

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także