KrajLisicki: Konfederacja popełniła błąd

Lisicki: Konfederacja popełniła błąd

Paweł Lisicki, redaktor naczelny
Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Do Rzeczy" / Źródło: PAP / Andrzej Rybczyński
Dodano 269
– Nie możemy się dziwić, że sztaby wyborcze zabiegają o wsparcie i poparcie ze strony elektoratu Konfederacji. Sądzę, że Konfederacja popełniła błąd. Zamiast ogłosić, że poprze danego kandydata pod pewnymi warunkami, członkowie Konfederacji zdecydowali się wybrać inną drogę. Być może warto było zgłosić swoje warunki i poczekać na to, który ze sztabów zdecyduje się je spełnić – mówi portalowi DoRzeczy.pl redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

Prezydent Andrzej Duda nie zgodził się na wspólną debatę z Rafałem Trzaskowskim w TVN, Onecie i Wirtualnej Polsce. W związku z tym media zdecydowały się ją odwołać. Część osób uznała, że Andrzej Duda dyskryminuje widzów tych mediów. Pan też tak uważa?

Paweł Lisicki: Wydaje mi się, że prezydent Andrzej Duda nie straci decyzją o tym, aby nie pojawiać się na tej debacie. Widzowie Onetu, TVN i WP nie do końca są elektoratem Andrzeja Dudy. Elektorat Andrzeja Dudy to osoby z mniejszych miejscowości, wsi i miasteczek, które nie są tak duże, jak największe miasta w Polsce. Przy okazji I tury jasno widać, że Andrzej Duda przegrał w pięciu wielkich miastach, ale wygrał w miejscowościach poniżej 200 tys. mieszkańców. Dlatego będzie stawiał na kanały, z których korzysta jego elektorat. Debata z Rafałem Trzaskowskim w mediach takich jak np., Onet nie zmieni pewnych tendencji.

Dwa dni temu na antenie TVP Info szef sztabu Andrzeja Dudy Adam Bielan podziękował Krzysztofowi Bosakowi za poparcie ubiegającego się o reelekcję prezydenta. Polityk Konfederacji od razu odciął się od słów Bielana. Wygląda na to, że sztaby wyborcze, które krytykowały Konfederację, teraz usilnie starają się o jej poparcie.

Jeśli chodzi o Adama Bielana to myślę, że po prostu się pomylił, ale nie było to intencjonalne. Proszę zauważyć, że Krzysztof Bosak pośrednio opowiedział się za Andrzejem Dudą. Myślę, że o to chodziło panu Bielanowi. Oczywiście jego wypowiedź była nie w smak Bosakowi, więc od razu jej zaprzeczył. Jednak nie możemy się dziwić, że sztaby wyborcze zabiegają o wsparcie i poparcie ze strony elektoratu Konfederacji. Sądzę, że Konfederacja popełniła błąd.

Jaki?

Zamiast ogłosić, że poprze danego kandydata pod pewnymi warunkami, członkowie Konfederacji zdecydowali się wybrać inną drogę. Być może warto było zgłosić swoje warunki i poczekać na to, który ze sztabów zdecyduje się je spełnić.

Mecenas Roman Giertych napisał list, w którym namawia Konfederację do poparcia Rafała Trzaskowskiego. Spodziewał się pan, że dawny lider LPR będzie namawiał swojego byłego kolegę Krzysztofa Bosaka do poparcia kandydatury przedstawiciela środowiska, z którym Konfederacji nie po drodze?

Mogę powiedzieć, że list pana Giertycha jest żałosny. Pisanie, że LPR został zniszczony przez PiS jest nie na miejscu.

Jeśli nie PiS, to kto?

Liga Polskich Rodzin została zniszczona przez to, że Roman Giertych nie potrafił nią odpowiednio zarządzać. PiS to wykorzystał. Jednak odpowiedzialność za koniec LPR-u ponosi Giertych. Wydaje mi się, że mecenas Giertych jest od jakiegoś czasu oderwany od rzeczywistości. Jest instrumentem PO.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 269
  • Stach IP
    youtube
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0
    • Mateusz IP
      Niestety nie ma zaufania do elit PO-PiS. Konfederaci nie wierzą, że takie umowy zostałyby dotrzymane. Ten brak poparcia jest też krokiem samozachowawczym, bo sondaże pokazują podział wśród wyborców Konfederacji. Czy mądrze byłoby wyobcować kilkadziesiąt tysięcy wyborców? Mam nadzieję, że prezydent Duda wygra.
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 0
      • Rozsądny gość IP
        Dobrze że Konfederacja nie staje się kulą u nogi A. Dudy. Jest czas na politykę gospodarczą odległą od ich Mentzena
        Dodaj odpowiedź 1 1
          Odpowiedzi: 0
        • Fart programowy IP
          Nikt ci tyle nie da ile ci Trzaskowski obieca.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Rumble Fish IP
            Nie sądzę, by był to błąd. Z Pisem się można umawiać, ale doczekać się, gdy Kaczyński się wywiąże z umowy która mu nie pasuje - przed wyborami nie zdąży ,a po wyborach... Już jest po wyborach.
            A każdą ustawę czy nominację można cofnąć, a odwołanego ministra przywrócić.
            Ja myślę, że oni już dobrze Kaczyńskiego znają i po prostu nie chcą być zrobieni w kacze jajo.
            Dodaj odpowiedź 3 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także