KrajSzef MEN mówił o agenturalnej przeszłości Wałęsy. Teraz grozi mu pozew

Szef MEN mówił o agenturalnej przeszłości Wałęsy. Teraz grozi mu pozew

Lech Wałęsa, były prezydent
Lech Wałęsa, były prezydent / Źródło: PAP/EPA / RONALD WITTEK
Dodano 134
Kilka dni temu Dariusz Piontkowski stwierdził, że Lecha Wałesy nie należy „wymazywać” z historii, ale trzeba uczyć dzieci zarówno o tym, że był on twarzą Solidarności, jak i o tym, że był agentem SB. Te słowa nie spodobały się byłemu prezydentowi.

Przypomnijmy, że w 2017 r. Instytut Pamięci Narodowej wydał oświadczenie, w którym potwierdził, że na podstawie ekspertyz dokonanych przez biegłych grafologów z Instytutu im. Jana Sehna wynika, iż zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisał Lech Wałęsa. „Opinia ta jest jednoznaczna, kompleksowa i spójna, a zawarte w niej wnioski nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Opinia będzie przedmiotem dalszego postępowania prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku” – czytamy na stronie Instytutu Pamięci Narodowej.

"Kwestia współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa w pierwszej połowie lat 70. jest bezsporna. Potwierdzają ją nie tylko odnalezione po śmierci Czesława Kiszczaka oryginalne akta (teczka personalna i teczka pracy tajnego współpracownika pseudonim „Bolek”), ale również zachowana ewidencja SB. Informacje o niej można również odnaleźć w wielu innych dokumentach, nie tylko zresztą polskiej bezpieki, ale też np. czechosłowackiej" – podawał w 2019 r. IPN.

Instytut Lecha Wałęsy kontra Piontkowski

31 sierpnia szef MEN Dariusz Piontkowski w rozmowie z dziennikarzem RMF FM mówiąc o zasługach byłego prezydenta podkreślił: "Lech Wałęsa jest postacią ewidentnie związaną z Solidarności, nikt nie zamierza go wymazywać, to postać, która przeszła do historii Polski".

Jednocześnie minister stwierdził, że uczniom powinno się mówić zarówno o zasługach Wałęsy, jak i o jego współpracy z SB.

W odpowiedzi Adam Domiński, prezes Instytutu Lecha Wałęsy, napisał List otwarty do Ministra Edukacji, w którym krytykuje wypowiedzi Piontkowskiego i grozi „podjęciem wszelkich możliwych kroków prawnych”.

„Wzywamy Pana do wycofania się z tej haniebnej wypowiedzi i przeproszenia publicznie zarówno samego Lecha Wałęsy, jak i wszystkich uczniów i rodziców za próbę zmiany historii i bezmyślne realizowanie poleceń rządzącej partii politycznej” – pisze Domiński.

„Nie ma do dzisiaj żadnych wiarygodnych dowodów, jak również żadnego wyroku sądu, który uznałby Lecha Wałęsę za agenta. Dopuścił się Pan naruszenia dóbr osobistych Lecha Wałęsy i jego najbliższej rodziny” – tłumaczy prezes Instytutu.

„Podejmiemy wszelkie możliwe kroki prawne, aby poniósł Pan odpowiedzialność prawną za naruszenie dóbr osobistych Lecha Wałęsy i próbę wprowadzania w błąd młodego pokolenia, które nie miało okazji żyć w tamtych czasach i skłonne jest uwierzyć w niezweryfikowane informacje, podawane przez Pana jako fakty” – zwraca się do Piontkowskiego Domiński.

Czytaj także:
"Traktował mnie jak pracownika. Zwalniał kilka razy w tygodniu". Jarosław Wałęsa o relacjach z ojcem

/ Źródło: Instytut Lecha Wałęsy

Czytaj także

 134
  • Obserwujący IP
    Wałęsa i cała jego failia są beneficjentami kłamstwa - mitu przywódcy robotniczego, który okazał się informatorem komunsitycznej policji politycznej. Również środowisko polityczne, jakie psim swędem stanęło na czele robotniczego buntu w Stoczni Gdańskiej, a następnie pod egidą Wałęsy siadło do rozmów z komunistami najpierw w Magdalence, następnie przy Okrągłym Stole - było beneficjentami sławy Wałęsy. Kto bowiem namaścił ich do zasiadania rpzy Okrągłym Stole ? Właśnie Wałęsa - nieliczni rozumieli, że faktyczna zmiana jest niemożliwa drogą jakichkolwiek rokowań z PZPR, bo ten system jest już na wykończeniu. Trzeba było poczekać najdalej parę lat, żeby i tak upadł, a wówczas zbudować państwo zupełnie nowe, odsyłając byłą władzę na margines lub do więzień. Całe sprawy z "teczkami" byłyby rozwiązane dawno" lustracja, a przede wszystkim dekomunizacja był racją stanu Polski i Polaków. Jakiekolwiek niszczenie akt wszystkich "bezpiek" tzn. SB MSW, WSW, Zwiadu WOP, a nawet i milicyjnych powinno być surowo karane. Budowa struktur noweog państwa z choćby śladowym udziałem byłej nomenklatury była ogromnym błędem. 30 lat póxniej ciągnie się to za nami, dlatego ten okres uważam jednak za w znacznej meirze stracony. Kariera kogoś pokroju Wałęsy to skandal i powód do wstydu dla Narodu Polskiego. Co bowiem mają pomyśleć ci, co jednak walczyli i ponosili określone straty, ofiarę ? Że jednak lepiej było siedzieć cicho i żyć własnym życiem ?
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jurbar IP
      Prawda boli , ale na ten ból nie ma lekarstwa
      Dodaj odpowiedź 19 1
        Odpowiedzi: 1
      • Denim IP
        Jego zasługi są w skali mikro w porównaniu z ogromem zdrady której się dopuścił współczesny Judasz
        Dodaj odpowiedź 15 2
          Odpowiedzi: 0
        • RSadik IP
          Ten cyrk Wałęsy trwa już tyle lat. Przypadek? Idzie w zaparte. Zresztą jego zachowanie, ruchy, wypowiedzi, koligacje i koneksje polityczne nawet bez papierów i dowodów dają sporo do myślenia i interpretacji
          Dodaj odpowiedź 20 1
            Odpowiedzi: 0
          • nemo5000 IP
            Panie Domiński - proszę zapytać swojego idola, jakie papiery wypatroszył z akt dostarczonych przez pana Milczanowskiego i dlaczego ten kryształowy człowiek to zrobił. Proszę nie opowiadać dyrdymałów, że nie ma żadnych wiarygodnych dowodów o współpracy Wałęsy z SB.
            Dodaj odpowiedź 24 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także