Trzaskowski o awarii w "Czajce": Sprzątam nie tylko po Lechu Kaczyńskim

Trzaskowski o awarii w "Czajce": Sprzątam nie tylko po Lechu Kaczyńskim

Dodano: 558
Rafał Trzaskowski (KO)
Rafał Trzaskowski (KO) / Źródło: PAP / Mateusz Marek
Rafał Trzaskowski przekonuje, że odpowiedzialność za awarię w oczyszczalni "Czajka" nie powinna być przypisywana jemu. – Na moje barki spadła odpowiedzialność sprzątania po wielu błędach i zaniechaniach poprzedników – stwierdził.

Rafał Trzaskowski w wywiadzie udzielonym "Rzeczpospolitej" mówił o awarii w oczyszczalni "Czajka" oraz o jego ruchu "Nowa Solidarność". Jak tłumaczy prezydent Warszawy, awaria "Czajki", do której doszło w zeszłym tygodniu, dotyczy innego fragmentu infrastruktury, niż ten, który uległ uszkodzeniu rok temu.

– Rok temu do awarii doszło w miejscu, w którym dochodziło do łączenia rur z tworzywa ze stalowymi, był beton, załamania itd. Po remoncie 106 metrów przesyłu wszyscy byli zdania, że to rozwiązanie będzie jeszcze funkcjonalne przez kilka lat. Tym razem awaria nastąpiła w innym miejscu. Na tej części przesyłu, która nie była naprawiana rok temu – powiedział Trzaskowski.

Apokalipsa na zamówienie

Prezydent stolicy zarzuca również obozowi rządzącemu, że ten próbuje sztucznie rozdmuchiwać kwestię awarii. Zapewnił, że woda dostarczana wodociągami do mieszkańców miasta jest zdatna do picia. – Awaryjny zrzut ścieków jest na samej granicy Warszawy, a ujścia wody pitnej są 10 kilometrów powyżej tego zrzutu. Woda w stolicy jest bezpieczna, dokładnie tak samo, jak była rok temu, przy pierwszej awarii – stwierdził.

– Miesiąc temu doszło do wycieku szkodliwych substancji z Orlenu pod Płockiem i nikt nie robił z tego wielkiego problemu, nikt też nie wpadł na to, żeby premiera, ani nawet ministra obarczać odpowiedzialnością. Propaganda rządowa z problemu próbuje zrobić apokalipsę, ale to czysta rozgrywka polityczna – dodał Trzaskowski.

"Nowa Solidarność" opóźniona

– Projekt jest gotowy, przesuwamy tylko jego start. Jak ogłaszałem start ruchu nie mogłem przypuszczać, że równo rok po pierwszej nastąpi druga awaria – powiedział wiceprzewodniczący PO. – Buduję ruch przed którym długi marsz i sporo pracy. Mamy trzy lata i chcemy skupić się na pracy ideowej i programowej. Na szukaniu ludzi i pracy organicznej, bo na to partiom zawsze brakuje czasu. Jednak do momentu zatamowania ozonowanych ścieków postanowiłem wstrzymać inaugurację Ruchu – dodał.

"Sprzątam po poprzednikach"

Trzaskowski stwierdził również, że obydwie awarie w "Czajce" to efekt zaniedbań poprzednich ekip. – Odziedziczyłem po prostu źle zrobiony przesył, gdzie nagromadziła się masa błędów, popełnionych przez ludzi, którzy ten projekt planowali i realizowali. I po prostu sprzątam po poprzednikach. Raz sobie z tym problemem próbowaliśmy poradzić, stan kolektora okazał się jednak znacznie poważniejszy niż przewidywali eksperci – powiedział.

– Błędne decyzje zaczęły się ponad dwadzieścia lat temu i dotyczyły wszystkich ekip rządzących Warszawą. Trudno mówić, że osoba dziedzicząca błędy jest za nie odpowiedzialna. To trup w szafie, którą odziedziczyłem. Na moje barki spadła odpowiedzialność sprzątania po wielu błędach i zaniechaniach poprzedników – podsumował Trzaskowski.

Czytaj też:
Najnowszy raport Ministerstwa Zdrowia. Ponad 600 nowych przypadków
Czytaj też:
Polityk PO przyznaje: Wiedziałem, że po odejściu Tuska nic już nie będzie takie samo

Źródło: Rzeczpospolita
+
 558
Czytaj także