KrajSyn Banasia rośnie w siłę w NIK. Tworzy swoją "grupę wpływów"

Syn Banasia rośnie w siłę w NIK. Tworzy swoją "grupę wpływów"

Konferencja prasowa NIK
Konferencja prasowa NIK / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 16
Jak informuje dzisiejsza "Rzeczpospolita", społeczny doradca Mariana Banasia , jego syn Jakub, tworzy w Najwyższej Izbie Kontroli swoją grupę wpływów złożoną z ludzi ściągniętych z banku, w którym niedawno pracował.

Pod koniec maja prezes NIK Marian Banaś wydał zarządzenie o powołaniu zespołu swoich społecznych doradców. Stanowisko to wcześniej nie istniało, w ustawie o NIK nie wskazano takiego organu, a poprzednicy Banasia także nie korzystali z takich usług. Jednym ze społecznych doradców prezesa NIK został jego syn – Jakub, który pełni tę funkcję wraz z prof. Romualdem Szeremietiewem.

Dziennik ujawnia, że, zgodnie z nowym rozporządzeniem, doradca społeczny ma szerokie uprawnienia. Ma m.in. wgląd do dokumentów, czy kontroli. Co ciekawe społecznych doradców nie obowiązuje zachowanie tajemnicy kontrolerskiej. Nie ma również jasnej informacji co do wynagrodzenia na tym stanowisku. Jak informuje "Rz", doradcom przysługuje "dieta i zwrot kosztów przejazdu i noclegu", nie są oni opłacani stałą pensją.

Z informacji gazety wynika, że Romuald Szeremietiew do zespołu doradców dołączył niedawno.

"Wcześniej był tam tylko syn prezesa, który ma ogromny wpływ na kadry i funkcjonowanie Izby – zdążył otoczyć się tam grupą swoich zaufanych ludzi (część ściągnął z Pekao SA, gdzie wcześniej pracował – złożył dymisję po emisji reportażu w 'Superwizjerze')" – czytamy.

Wśród nazwisk "Rzeczpospolita" wymienia: Jarosława Melnarowicza – obecnego doradcę ekonomicznego w Departamencie Strategii, Olgę Józefczyk, która została w NIK doradcą w departamencie prawnym i orzecznictwa kontrolnego, a także Dianę Gawełko, która znalazła zatrudnienie w strukturach biura prasowego biura organizacyjnego NIK. "Zaufanym ma być też były policjant CBŚP" – podaje dziennik.

Czytaj także:
"Rz": Syn Banasia doradcą prezesa NIK? Izba odmawia komentarza
Czytaj także:
"DGP": Syn Mariana Banasia jest częstym gościem NIK. Wpływa na działanie Izby?

/ Źródło: rp.pl

Czytaj także

 16
  • £owcaBaranów IP
    Totalna głupota Banasia. Są mu obce hamulce trzeźwego myślenia, facet odleciał.
    Najpierw testował jakie ma możliwości, a teraz wiśta wio!!!
    Niestety, mając władzę przez wiele lat zaczyna odpalać, widać to zwłaszcza w polityce.
    Dodaj odpowiedź 3 3
      Odpowiedzi: 0
    • SODOMA IP
      NIK TO BĘDZIE PAŃSTWO W PAŃSTWIE PIS POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ UCHWAŁĄ I OGRANICZYĆ WPŁYWY BANASIA I JEGO SYNA BO TO PACHNIE KORUPCJĄ NA WIELKĄ SKALĘ.
      Dodaj odpowiedź 10 2
        Odpowiedzi: 0
      • REALISTA IP
        ''sami swoi''
        Dodaj odpowiedź 11 1
          Odpowiedzi: 0
        • Tak było IP
          Ooo! Zupełnie jak synek Tuska . Tylko że tamten budował wpływy wśród bandziorów wielokrotnie skazywanych. Taki synek
          Dodaj odpowiedź 17 6
            Odpowiedzi: 0
          • verte IP
            Następny pasożyt, synek tatusia na stolcu.
            Dodaj odpowiedź 16 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także