KrajBranża fitness stawia ultimatum. "Najpóźniej od soboty"

Branża fitness stawia ultimatum. "Najpóźniej od soboty"

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Dodano 128
Oczekujemy od państwa otwarcia obiektów fitness najpóźniej od soboty oraz planu finansowego wsparcia; w przeciwnym razie nastąpi fala bankructw i zwolnień w branży zatrudniającej 150 tys. osób – podkreślają przedstawiciele Polskiej Federacji Fitness, Saturn Fitness oraz Xtreme Fitness Gyms.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów od minionej soboty w całym kraju została zawieszona działalność basenów, aquaparków, siłowni, klubów, centrów fitness z wyłączeniem placówek, które m.in. prowadzą działalność leczniczą czy współorganizują zajęcia sportowe dla szkół i uczelni. Zakazana jest także działalność saun, łaźni tureckich, parowych, solariów, salonów odchudzających i salonów odchudzających i salonów masażu.

W poniedziałek kierownictwo resortu rozwoju, pracy i technologii (MRPiT) przeprowadziło konsultacje z przedstawicielami branży fitness. Relacjonując przebieg tych rozmów, MRPiT zapewniło w komunikacie, że chce możliwie szybko odmrozić m.in. działalność basenów i siłowni.

We wtorek przedstawiciele branży fitness wyjaśniali dziennikarzom w Sejmie, jak ważne jest dla nich spełnienie postulatu, aby odmrozić ich działalność najpóźniej od soboty 24 października. Podkreślali podczas konferencji prasowej, że chodzi m.in. o utrzymanie 150 tys. miejsc pracy, w tym w 95 proc. dla kobiet zatrudnionych w siłowniach, na basenach, w aquaparkach, solariach, saunach, czy obiektach ze strefami spa i wellness.

– Po dość owocnym spotkaniu z wicepremierem Jarosławem Gowinem mamy nadzieję na otwarcie w najbliższą sobotę. Doszły nas słuchy, że jeden z przedstawicieli ministerstwa wskazuje, że jest to nierealny termin. My, jako branża fitness podtrzymujemy, że jest to ostateczny termin, żeby przywrócić naszą branżę do działania. Nie jesteśmy w stanie być dłużej zamknięci – oświadczył prezes Polskiej Federacji Fitness Tomasz Napiórkowski.

Pytany, dlaczego właśnie ostatnia sobota miesiąca jest kluczowa, Napiórkowski zwrócił uwagę, że chodzi o "czynsze, kredyty, leasingi, pracowników i klientów". – Nasza branża działa w systemie abonamentowym. Jeśli wykupuję abonament na jakąkolwiek usługę i nie mam pojęcia, czy ona będzie aktywna w następnym tygodniu, czy miesiącu, to najzwyczajniej w świecie z niej zrezygnuję. Więc nasi klienci na pewno do soboty tę cierpliwość będą mieć. Wręcz jest nacisk społeczny ze strony klientów, żebyśmy otworzyli (swoje obiekty). W momencie, kiedy to nie nastąpi, wszystkie nasze kluby mogą spodziewać się fali rezygnacji, wniosków o zwrot pieniędzy, których przecież już nie mamy. Będzie to oznaczało falę zwolnień i definitywną falę bankructw – dodał prezes PFF.

Drugi lockdown

Prezes Saturn Fitness Adam Żerkowski mówił, że jego branża potrzebuje też wsparcia ze strony państwa, gdyż bez tego upadłości nie da się uniknąć nawet po szybkim wznowieniu działalności. – Jesteśmy dotknięci lockdownem po raz drugi. Fala rezygnacji, która już się rozpoczęła od marca, cały czas nas nęka. Teraz poszedł komunikat po raz kolejny, że kluby fitness, pływalnie są niebezpiecznymi miejscami. Nie jesteśmy w stanie przetrwać, zapłacić kredytów, wypłacić pensji, opłacić czynszu, leasingu i innych kosztów stałych – mówił Żerkowski.

Zwrócił uwagę, że są to "olbrzymie koszty", rzędu 100-120 tys. zł miesięcznie w przypadku klubu o powierzchni ok. 1000 m2. Żerkowski zaznaczył, że miesięczne abonamenty są obniżane do kilkudziesięciu złotych, żeby tylko "aktywizować społeczeństwo", które jego zdaniem wciąż jest zbyt mało aktywne sportowo. Poinformował, że z usług fitness korzysta teraz 3 mln osób.

"Żądamy niezamykania naszej branży"

Według instruktorki fitness i trenerki personalnej Kamili Nowowiejskiej, drugi lockdown zaskoczył wszystkich: klientów, instruktorów czy recepcjonistki. – Mamy kredyty i inne zobowiązania. Mamy rodziny, które musimy wyżywić. Opiekujemy się naszymi klientami, jak własnymi dziećmi. Żądamy niezamykania naszej branży – podkreśliła. Przedsiębiorcy oczekują ponadto przedstawienia "racjonalnych" powodów drugiego lockdownu, czego ich zdaniem nie zrobili w poniedziałek przedstawiciele GIS. – Jedyny argument, jaki usłyszeliśmy, to ograniczenie kontaktu społecznego, który jak wiemy, jest wszędzie. Jeżeli mielibyśmy kierować się tylko taką argumentacją, musielibyśmy zamknąć wszystko – zauważył Napiórkowski.

Prezes federacji fitness poinformował o złożonej w poniedziałek propozycji podwyższenia bardzo wysokich wytycznych sanitarnych w obiektach fitness z 7 m2 do 10 m2 na osobę w strefie żółtej oraz z 10 m2 do 12 m2 w strefie czerwonej oraz dystansu fizycznego z 1,5 metra, do co najmniej 2 metrów.

– Więc pomimo braku zakażeń, braku ognisk i najwyższych wytycznych sanitarnych, chcemy to podnieść na jeszcze wyższy poziom, uświadamiając rządzącym, że jako branża wiemy, co to znaczy odpowiedzialność – podkreślił prezes Polskiej Federacji Fitness.

Czytaj także:
Kaczyński: Nastawiamy się na najczarniejszy scenariusz

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 128
  • Elomelo IP
    Prawdziwym powodem zamknięcia jest to ze pisobolszewia chce upodlic i zubożyć narod Polski. Żeby ludzie potracili pracę, nie mieli za co żyć, placic kredytów, stracą mieszkania i wowczas będą niewolnikami idealnymi. Przecież powiedzial premier Żyd Morawiecki ze Polak ma pracować za miskę ryżu i to się teraz wlasnie nam wprowadza. Guwin to jest skrajnie antypolski typ i nigdy w życiu nie otworzy żadnych silowni, pokazal juz wielokrotnie jak nienawidzi Polski i Polakow
    Dodaj odpowiedź 1 2
      Odpowiedzi: 0
    • Ćwiczący IP
      Przeczytałem z 50 komentarzy i widzę że piszą to ludzie którzy NIGDY nie mieli styczności z siłownią czy klubem fitness. "można ćwiczyć na świeżym powietrzu nie trzeba siłowni"... Nazywanie ludzi chodzących na siłownię tępymi mięśniakami... Proponuję żebyście chodzili przez tydzień i zobaczycie jak jest a nie pierniczycie głupoty.. Ale oczywiście nie bo po co.. Przyjdzie taki Janusz z Karyną którzy wszystko wiedzą najlepiej i się wymądrzają.
      Dodaj odpowiedź 10 7
        Odpowiedzi: 0
      • Dziadek IP
        Mam 68 lat jestem czynniezawodowo ,czynie w luszlu,zdrowy psychicznie i fizycznie i ani raz nie bylem w klubie fitnes
        Dodaj odpowiedź 15 29
          Odpowiedzi: 3
        • PL447 IP
          przypominam o 11 listopada. mamy szansę odzyskać Polskę i przegonić tych dziadów
          Dodaj odpowiedź 26 4
            Odpowiedzi: 0
          • Asteroid IP
            I wszyscy sie beda czepiac Rzadu jak rzep psiego ogona. Zadnej inwencji tylko dawac i to zaraz dawac. A nie mozna np. dla odmiany zaproponowac klientom cwiczenia na swierzym powietrzu? z dala od tych zapoconych i nieraz smierdzacych nie mytymi nogami zatloczonych salek.Skoro chodza tam same twardziele to zla pogoda nie powinna byc dla nich zadna przeszkoda a jedynie nowym wyzwaniem.Na pewno znajda sie chetni wsrod cklientow, zwlaszcza tych z duzszym starzem.Prysznic po cwiczeniach mozna zawsze wziac we wlasnym domu.No, saune to juz mozemy sobie darowac.
            Dodaj odpowiedź 13 34
              Odpowiedzi: 4

            Czytaj także