Długi: Będzie nowy reset w polityce USA wobec Rosji

Długi: Będzie nowy reset w polityce USA wobec Rosji

Dodano: 61
Grzegorz Długi, były dyplomata
Grzegorz Długi, były dyplomata / Źródło: arch. Grzegorza Długiego
Kamala Harris z uwagi na młodszy wiek, może w każdej chwili zastąpić prezydenta USA. Jednak nawet jeśli do tego nie dojdzie, to właśnie jej wiek, pewna przebojowość sprawia, że to ona będzie odgrywać niezwykle ważną rolę w polityce Białego Domu. O ile Joe Biden jest reprezentantem bardziej umiarkowanego skrzydła Demokratów, tak Kamala Harris to skrzydło radykalnej lewicy, wprost określana jest jako marksistka – mówi portalowi DoRzeczy.pl Grzegorz Długi, dyplomata, były konsul RP w Stanach Zjednoczonych.

Jak ocenia Pan to, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych – Joe Biden jest prezydentem, czy tez różne teorie spiskowe mają jakieś uzasadnienie?

Grzegorz Długi: O, teorie spiskowe są nie tylko w polskim internecie, aż kipi od nich w Stanach Zjednoczonych. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim podliczenia głosów korespondencyjnych, gdzie pole do nadużyć jest ogromne. Jednak udowodnienie tego, że do nieprawidłowości doszło i, że miały one wpływ na wynik wyborów jest niezwykle trudne. Osobiście uważam, że Donaldowi Trumpowi to się nie uda i Joe Biden zostanie 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych. To z kolei oznacza, że wiceprezydentem zostanie Kamala Harris. I to ma bardzo kluczowe dla nas znaczenie.

Dlaczego?

Kamala Harris z uwagi na młodszy wiek, może w każdej chwili zastąpić prezydenta USA. Jednak nawet jeśli do tego nie dojdzie, to właśnie jej wiek, pewna przebojowość sprawia, że to ona będzie odgrywać niezwykle ważną rolę w polityce Białego Domu. O ile Joe Biden jest reprezentantem bardziej umiarkowanego skrzydła Demokratów, tak Kamala Harris to skrzydło radykalnej lewicy, wprost określana jest jako marksistka.

Czy w trakcie kadencji istnieje możliwość wymiany wiceprezydenta?

Nie, takiej możliwości praktycznie nie ma, chyba, że wiceprezydent sam zrezygnuje, bądź z jakichś przyczyn jest niezdolny do pełnienia funkcji. Jednak patrząc na wiek Bidena i Harris, bardzej prawdopodobne jest to, że to Harris zastąpi Bidena, nawet jeśli nie w trakcie kadencji, to możliwe jest, że po jej zakończeniu to ona będzie kandydatem Demokratów na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Co to oznacza dla naszego kraju?

Oczywiście to nie jest tak, jak mówi totalna opozycja, że rząd PiS istnieje dzięki Trumpowi. Wystarczy przypomnieć, że władzę Prawo i Sprawiedliwość przejęło w 2015 roku, jeszcze za prezydentury Baracka Obamy, a Donald Trump zaprzysiężony został w styczniu roku 2017, ale jednak wybór Bidena będzie oznaczać pewne kłopoty dla rządu w Warszawie. Na pewno Stany Zjednoczone dołączą do chóru krytyków rządu w Warszawie.

A jak będzie wyglądać polityka administracji Bidena wobec Rosji?

Pamiętajmy, że działania administracji Trumpa doprowadziły do radykalnego spadku cen gazu, czy ropy, co mocno osłabiło pozycję Rosji. Teraz możemy spodziewać się odwrócenia tej tendencji, nowego resetu, jaki pamiętamy z czasów Baracka Obamy.

Czy grozi nam to, że Stany Zjednoczone wycofają się na przykład z przysłania wojsk do Polski?

Reset nastąpi, ale nie w kwestiach obronności, ale polityki energetycznej. To swoją drogą paradoks, że Donalda Trumpa oskarżano o związki z Rosją, tymczasem jego administracja działaniami gospodarczymi doprowadziła do właśnie osłabienia działań Rosji. Teraz nastąpi zwrot w polityce energetycznej. W polityce obronnej nie należy spodziewać się żadnego wycofania się USA, natomiast nie ma co spodziewać się jakichś nowych kroków, ekspansji, będzie raczej status quo.

Czytaj też:
Śledztwo ws. nieprawidłowości w wyborach w USA. Prokurator generalny podjął decyzję

Źródło: DoRzeczy.pl
 61
Czytaj także