Ks. Isakowicz-Zaleski o sprawie kard. Dziwisza: To go zdemoralizowało

Ks. Isakowicz-Zaleski o sprawie kard. Dziwisza: To go zdemoralizowało

Dodano: 104
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Źródło: fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER
Ksiądz Isakowicz-Zaleski odniósł się do sprawy kardynała Stanisława Dziwisza. Hierarcha jest oskarżany o tuszowanie afer pedofilski zarówno w Polsce, jak i na świecie.

W materiale TVN 24 zatytułowanym "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza" pojawiły się poważne zarzuty pod adresem kardynała Stanisława Dziwisza. Mają one związek z tuszowaniem pedofilii. Jak twierdzą rozmówcy dziennikarzy, hierarcha miał wiedzieć o zarzutach wobec założyciela Legionu Chrystusa Marciala Maciela Degollado oraz zarzutach wobec amerykańskiego kardynała Theodore'a McCarricka. Podobne oskarżenia wobec kardynała Dziwisza dotyczą spraw Jana Wodniaka i ks. Michała M., pedofila z Tylawy.

– Mam nadzieję, że wszelkie wątpliwości zostaną wyjaśnione przez odpowiednią komisję Stolicy Apostolskiej. Równocześnie chciałbym zauważyć, że Kościół w Polsce jest wdzięczny ks. kardynałowi za jego wieloletnią służbę przy boku św. Jana Pawła II – stwierdził Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki.

DO sprawy kardynała w rozmowie z "Super Expressem" odniósł się także ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jego zdaniem to przepych Watykanu zmieniły Stanisława Dziwisza. Jak podkreśla kapłan przed wyjazdem z Polski do Rzymu, Dziwisz był innym człowiekiem. – Uchodził wtedy za osobę życzliwą, pomocną, troskliwą – stwierdził Isakowicz-Zaleski.

– Jednak barokowy przepych Watykanu: blichtr i pieniądze, których w szarej rzeczywistości PRL ze świecą było szukać, a także posiadanie ogromnej władzy, zdemoralizowały ks. kard. Dziwisz – dodał.

Były opozycyjny działacz w czasach PRL wspomina również, jak ciężko było nakłonić kard. Dziwisza do działania, jeśli w grę wchodziły sprawy trudne dla Kościoła.

– Gdy zajmowałem się sprawą lustracji w Kościele, dwukrotnie byłem przez niego kneblowany i zniechęcany do dalszej pracy. Powołał za to komisję „Pamięć i Troska”, która okazała się istnieć tylko na papierze – powiedział.

– Jak najszybsze wyjaśnienie tych zarzutów leży nie tylko w interesie kardynała, ale przede wszystkim samego Kościoła – podsumował Isakowicz-Zaleski.

Czytaj też:
Prezydent Ukrainy w szpitalu. Choruje na COVID-19
Czytaj też:
"Bo Trump jest takim samym populistą jak Duda i PiS". Wałęsa ostro o relacjach z USA

Źródło: se.pl
 104
Czytaj także