Fogiel: Nie powiedziałbym, że jest to sprawa kłopotliwa

Fogiel: Nie powiedziałbym, że jest to sprawa kłopotliwa

Dodano: 8
Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel
Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Nie powiedziałbym, że jest to sprawa kłopotliwa, ale pewnie wymaga obszerniejszych wyjaśnień. I to jeden z powodów, dla których Rada Ministrów przyjęła stanowisko, w którym stwierdza, że w przypadku kwestii tak istotnej społecznie i tak emocjonującej, bardzo ważne jest, żeby mieć pełen ogląd i być precyzyjnym, żeby wiedzieć czego wyrok dotyczy – komentuje brak publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji eugenicznej Radosław Fogiel.

– Zwłaszcza, że zaraz po ogłoszeniu wyroku mieliśmy wiele niejasności, dezinformacji, obaw dotyczący tego czy te wyrok ma szerszy zakres niż ma w rzeczywistości. To wszystko skłania Radę Ministrów do tego, że niezbędne jest opublikowanie wyroku wraz z jego uzasadnieniem. Tym bardziej, że jest projekt prezydencki, wielu polityków się zgadza, że są przypadki, w których nie należy zmuszać kobiety do heroizmu. I jeśli chcemy doprecyzować i jeśli nie chcemy ponownie narazić się na zarzut łamania Konstytucji musimy doskonale znać stanowisko TK – dodwał.

Pytany o skutki publikacji orzeczenia TK zastępca rzecznika PiS stwierdził, że "orzeczenie po publikacji wchodzi w życie, ma realny wpływ na nasze prawo, ale jednocześnie wiemy jak możemy działać dalej".

– Nadal też działa przesłanka, zgodnie z którą wskazaniem do przeprowadzenia aborcji jest zagrożenie życia lub zdrowia matki – zaznaczył.

Fogiel odniósł się również do słów ministra Szchreibera, który stwierdził, że wyrok TK nie pomoże realnej ochronie życia i składający wniosek do TK popełnili błąd.

– Rozumiem opinię ministra bo ona nie jest odosobniona. Przez 30 lat w Polsce funkcjonował tzw. kompromis aborcyjny. Dziś, w wyniku złożenia wniosku do TK, tak jak wiele osób się obawiało, w przestrzeni publicznej pojawiają się postulaty kompletnej liberalizacji prawa aborcyjnego, zmiany Konstytucji, referendum, nie wspominając o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej, która bez zmiany Konstytucji nie uzyska nagle kwalifikacji zgodnej z Konstytucją, ale jest też wyrazem woli tych, którzy się pod tym podpiszą. Dlatego rozumiem ministra Szchreibera, że jest niebezpieczeństwo, że realnie skutek może być odwrotny od zamierzonego – stwierdził.

Czytaj też:
Wspieranie LGBT i zgłębianie feminizmu. Takie szkolenia czekają pracowników TVN
Czytaj też:
Schetyna: Byłem pod wrażeniem pierwszych protestów. Teraz wygląda to zupełnie inaczej

Źródło: TVP
 8
Czytaj także