Dziś w nocy na Dolnym Śląsku miała miejsce interwencja antyterrorystów i policyjnego negocjatora. Mężczyzna trzymał butlę z gazem i groził, że się wysadzi. Konieczna była ewakuacja 10 rodzin mieszkających w pobliżu.
Policja została wezwana do 36-latka, który zakłócał ciszę nocną. Na widok funkcjonariuszy mężczyzna chwycił butlę z gazem i groził, że się wysadzi. Zabarykadował się w mieszkaniu, w którym przebywała razem z nim kobieta.
Konieczna była ewakuacja ościennych budynków. Jednostka antyterrorystyczna i negocjator próbowali zmusić mężczyznę do oddania się w ręce policji. Dopiero po 6 godzinach zdecydował się wyjść z mieszkania i został zatrzymany.
Podczas akcji nikt nie ucierpiał.
Źródło: RMF 24
