Szokujące słowa Banasia: Kamiński na mnie poluje. To układ mafijny

Szokujące słowa Banasia: Kamiński na mnie poluje. To układ mafijny

Dodano: 9
Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli
Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Kamiński zajmował się mną od 2018 r. On i różni funkcjonariusze, którzy są powiązani z układami mafijnymi – twierdzi szef NIK Marian Banaś.

W rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" szef NIK Marian Banaś przekonuje, że stał się ofiarą rządów PiS i mafiosów, którzy do 2015 roku dorobili się wielkich fortun na aferze VAT-owskiej.

– Teraz wiem, że Kamiński zajmował się mną od 2018 r. On i różni funkcjonariusze, którzy są powiązani z układami mafijnymi, bo przecież nikt po 1990 r. porządnie tych służb nie zweryfikował. Nie jest rzeczą możliwą, żeby np. wielkie mafie paliwowe i nie tylko mogły funkcjonować bez parasola służb – mówi w wywiadzie prezes NIK.

Marian Banaś twierdzi, że to Mariusz Kamiński "rozdaje karty". – Jeśli ma się monopol na informację, można wobec każdego spreparować zarzuty, oskarżenia – opisywał koordynatora służb specjalnych w Polsce.

"To było jak sztylet w serce"

Banaś podczas rozmowy wspominał jedno ze spotkań sprzed dwóch lat, w którym brał udział i w którym uczestniczyli również Jarosław Kaczyński i szef MSWiA Mariusz Kamiński. – Mariusz Kamiński powiedział wtedy: "Marian, wiesz, tak naprawdę to my nie wiemy, skąd ty się wziąłeś". (...) To było jak uderzenie sztyletem w moje serce, bo przecież prezes musiał wiedzieć, jaki jest mój życiorys – opisywał. Jak dodał to właśnie od tamtej pory kierownictwo PiS zaczęło domagać się jego odejścia.

Banaś pominięty w zasługach walki z mafią VAT-owską?

– W tej nowej Polsce, o którą walczyłem, usłyszeć, że ma się powiązania z mafiami, z którymi walczyłem, z gangsterami. W takiej sytuacji to tylko zapaść się ze wstydu, że tacy ludzie rządzą Polską – mówił w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Banaś, nie kryjąc rozczarowania.

– Do dziś się tym chwalą: uszczelniliśmy system podatkowy. Oczywiście mojego nazwiska nie podają – stwierdził.

Raport NIK

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś przedstawił 13 maja wyniki kontroli NIK dotyczącej przygotowań do wyborów prezydenckich, które miały się odbyć 10 maja 2020 roku w formie korespondencyjnej. Wybory nie doszły do skutku, a kosztowały ponad 76 milionów złotych.

Według NIK nie było podstaw prawnych do tego, żeby premier wydawał jakiekolwiek polecenia Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, związane z wykonaniem i realizacją wyborów.

Izba skierowała do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z organizacją wyborów przez zarządy Poczty Polskiej i PWPW.

Jak przekazał Marian Banaś podczas czwartkowej rozmowy w RMF FM, Najwyższa Izba Kontroli skieruje do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw przez przedstawicieli najwyższych urzędów państwowych.

Czytaj też:
Była poseł PO zatrzymana przez CBA. Sąd odrzucił wniosek o areszt
Czytaj też:
Banaś prosi zagranicę o pomoc. Ujawniono list prezesa NIK
Czytaj też:
Konfederacja zawiadamia prokuraturę po raporcie NIK. Chodzi o premiera

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
 9
Czytaj także