KrajSkoro władza olewa bezpieczeństwo na drogach, jak przekonać zwykłych kierowców?

Skoro władza olewa bezpieczeństwo na drogach, jak przekonać zwykłych kierowców?

Wypadek z udziałem limuzyny w której jechał Antoni Macierewicz
Wypadek z udziałem limuzyny w której jechał Antoni Macierewicz / Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Dodano 23
Wypadek z prezydentem, z szefem MON pokazują, że na szczytach bezpieczeństwo na drogach olewane. Jak potem przekonać zwykłych kierowców? - pyta Łukasz Zboralski.

Dziennikarz tygodnika "Do Rzeczy" odniósł się na portalu społecznościowym do wczorajszej kolizji z udziałem samochodu w którym jechał Antoni Macierewicz. Podkreślił, że zarówno zeszłoroczny wypadek limuzyny prezydenta Andrzeja Dudy, jak i wczorajszy szefa MON pokazują, że "na szczytach bezpieczeństwo na drogach olewane". "Jak potem przekonać zwykłych kierowców?" – pyta.

Zboralski przypomniał także, że wypadek z Andrzeja Dudy trwa już przeszło rok, a opinie biegłych w tej sprawie zostały utajnione.

Łukasz Zboralski specjalizuje się w bezpieczeństwie ruchu drogowego. Oprócz współpracy z "Do Rzeczy", jest także wydawcą i redaktorem naczelnym pierwszego polskiego serwisu dziennikarskiego poświęconego tej tematyce – brd24.pl.

Czytaj także:
Karambol pod Toruniem. W jednym z samochodów był Antoni Macierewicz

/ Źródło: Twitter
/ api

Czytaj także

 23
  • Ree Vanol IP
    Przestańcie powtarzać głupoty o bezpieczeństwie w kontekście prędkości. Autostrady są przystosowane do jazdy 200 km/h w wielu miejscach, przy dobrej pogodzie i odpowiednim aucie (a takim jest każdy współcześnie wyprodukowany samochód klasy D z mocą nie mniejszą niż 140 KM). Zagrożenie powodują przeważnie osoby niedoświadczone, rozkojarzone, nieostrożnie wykonujące manewry. Osoby jeżdżące szybko po autostradach / drogach szybkiego ruchu zazwyczaj mają kilkadziesiąt tysięcy przejechanych kilometrów, a do szybkiej jazdy potrzebne jest doświadczenie i koncentracja koncentracja, która jest dla bezpieczeństwa najważniejsza. Przepisy dotyczące prędkości od lat 40 się praktycznie nie zmieniły (z wyjątkiem obniżenia (!) w mieście o 10 km/h i podniesienia na autostradzie do 140 km/h), podczas gdy samochody są kompletnie inne, a polskie drogi w dużym stopniu także. W latach siedemdziesiątych tylko nieliczne samochody w Polsce mogły jechać z maksymalną dozwoloną prędkością po jedynej bodajże autostradzie. Ograniczenia powinny służyć faktycznemu bezpieczeństwu a nie występować "bo tak". O ile np. przy krakowskich Plantach 50 km/h jest jak najbardziej uzasadniona, a na wewnątrzosiedlowych dogach 40, o tyle 70 km/h na Wisłostradzie czy Moście Siekierkowskim jest bez sensu.
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 1
    • R---- IP
      W przekonaniu większości polskich kierowców im szybciej, tym lepiej. Kierowca jest podziwiany i chwalony za brawurę i sprawność rodem z gier komputerowych. Kierowca pana ministra i pana prezydenta też był zapewne za to chwalony. Oczywiście do czasu. Kiedy jadę sobie zgodnie z przepisami, tyle co na znakach, a nawet odrobinę więcej - wyprzedzają mnie ZAWSZE WSZYSCY. Hmm. Coś ze mną nie tak.
      Dodaj odpowiedź 5 0
        Odpowiedzi: 1
      • Paweł IP
        powiedzcie ile zarabia się za takie wpisy ja może bym też tak chciał zarobić to ostatecznie nie taka ciężka robota , chociaż może trochę wstyd tak tanio sprzedać sumienie i własny wizerunek w lustrze .No chyba , że nie mam lustra i mózg też jakoś oszołomie może trawką podobno leczniczą
        P.S. nie odpowiadajcie kał mnie wasze zdanie obchodzi
        Dodaj odpowiedź 1 2
          Odpowiedzi: 0
        • figi11 IP
          mogł to być oiękny dzień, AM poległ na polu chwały na poboczu" a tu klops, szkoda
          Dodaj odpowiedź 3 7
            Odpowiedzi: 0
          • wkurzony naród IP
            ale cały rząd pisowski jest taki zatrudnia dwa razy tle znajomych co platfusy z platformy przy czym pltforma świrów nie miała a oni mają Misiewiczów itp.za nasze pieniądze rozjeżdżają ludzi i się z tego śmieją najgorzej to Kaczyński bo on uzębienia nie ma całego. A jak szydło się spytali dlaczego koleżanki co studiowały z nią jak się robi szopki krakowskie zatrudnia w paliwowych spółkach skarbu państwa to się śmieje i mówi że nie będziemy o tym mówić. To jest jakaś granda czas pogonić tych złodziei bo oni się nam w oczy smieją
            Dodaj odpowiedź 4 5
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także