Były szef Kontrwywiadu Wojskowego podkreśla w rozmowie z RMF24, że zeznania byłego premiera Donalda Tuska w sprawie współpracy SKW z FSB niewiele wniosą do śledztwa. Jego zdaniem premier podpisuje wiele dokumentów i w tamtym okresie podpisał również ten dotyczący współpracy służb. Następnie precyzuje: „Jeśli chodzi o umowę, nie była w żaden sposób wymagana zgoda premiera. Była wymagana zgoda premiera na podjęcie współpracy, która jest elementem poprzedzającym podpisanie umowy” – tłumaczy gen. Nosek i dodaje, że umowa między dwoma służbami służyła bezpieczeństwu i interesom obu państw.
Gen. Janusz Nosek podkreśla, że nie może mówić w szczegółach czego dokładnie dotyczyła umowa o współpracy między SKW a FSB. Dodaje również, że w tamtym czasie polscy żołnierze służyli na misji w Afganistanie, sugerując przy tym, że umowa mogła być z tym związana. – W owym czasie polskie siły zbrojny działały poza granicami Polski w Afganistanie, że rozważana była możliwość transportu przynajmniej części materiału, sprzętu wojskowego z terenu Afganistanu, tzw. szerokim torem przez terytorium Federacji Rosyjskiej – mówi Nosek. Następnie dodaje, że okoliczności zmuszały polskie służby do odpowiednich działań. – Ja nie mogę mówić, czego dotyczyła umowa. Ja zwracam uwagę, jakie były realne okoliczności międzynarodowe w owym okresie, które zmuszały Polskę - a służby w szczególności - do tego, aby w możliwie szerokim zakresie stworzyć warunki do bezpiecznego wykonywania zadań przez siły zbrojne poza granicami kraju – powiedział gen. Nosek.
Na zakończenie były szef SKW został zapytany wprost, czy premier Donald Tusk wiedział o całej sprawie. – Oczywiście, że tak. Skoro wyrażał zgodę na podjęcie współpracy, to miał również w tym zakresie odpowiednią wiedzę – odpowiedział gen. Nosek.
Czytaj też:
Donald Tusk wezwany na przesłuchanie. Chodzi o współpracę SKW i FSB
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
