KrajZmarł mjr Andrzej Kiszka ps. "Dąb". Był najdłużej żyjącym Żołnierzem Wyklętym

Zmarł mjr Andrzej Kiszka ps. "Dąb". Był najdłużej żyjącym Żołnierzem Wyklętym

mjr Andrzej Kiszka ps.
mjr Andrzej Kiszka ps. "Dąb" / Źródło: fot. Piotr Maletka
Dodano 13
W nocy zmarł mjr Andrzej Kiszka żołnierz AK i NZW. „Dąb” był najdłużej żyjącym i najdłużej ukrywającym się przed komunistycznymi służbami Żołnierzem Wyklętym. Nie doczekał rehabilitacji.

W marcu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego wniosek o kasację wyroku peerelowskiego sądu skazującego na piętnaście lat mjr. Kiszkę. O rehabilitację „Dęba” zabiegał Jan Kasprzyk, szef Urzędu ds Kombatantów. Niestety mjr Kiszka nie doczekał rehabilitacji.

Andrzej Kiszka ps „Dąb” był żołnierzem Batalionów Chłopskich, później walczył w Armii Krajowej, a po 1945 roku działał w oddziale partyzanckim Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. W 1947 roku ujawnił się, ale ostrzeżony o planowanym aresztowaniu uciekł do lasu. Przed komunistyczną bezpieką ukrywał się piętnaście lat. Został aresztowany pod koniec grudniu 1961 r. po donosie na SB, jaki złożył jeden z jego krewnych, który wskazał miejsce, gdzie ukrywał się żołnierz. W 1962 roku został skazany przez peerelowski sąd pod pretekstem „udziału w związku mającym na celu gromadzenie broni oraz dokonywanie napadów rabunkowych i zabójstw". Kiszce zarzucono także zabójstwo lokalnego dygnitarza PZPR. Skazany został na karę dożywotniego więzienia, ale Sąd Najwyższy zmniejszył ją do 15 lat.

Andrzej Kiszka w więzieniu przesiedział 9 lat. Do dziś nie został całkowicie zrehabilitowany, choć jak wynika ze zgromadzonych w archiwach IPN dokumentów jego działalność była ściśle związana z walką o niepodległą Polskę. W sierpniu 2007 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Andrzej Kiszka był najdłużej żyjącym, a jednocześnie najdłużej ukrywającym się Żołnierzem Wyklętym. Latem ubiegłego roku szef MON Antoni Macierewicz awansował go do stopnia majora.

Czytaj także:
Czas na rehabilitację „Dęba”

 13
  • Magda IP
    Andrzej Kiszka ps. "Dąb", Żołnierz. Dziękuję!
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • czytelnik IP
      Szanuje tego Pana, ale co mają powiedzieć inni żołnierze AK, którzy po rozkazie Komendanta Głównego AK o rozwiązaniu AK ujawnili się i odbudowywali Warszawę i inne zniszczone miasta lub walczyli w składzie 1 i 2 armi z niemcami ? To jest trudna nasza historia, której nikt i nic nie zmieni.
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • Piotr Sołtys IP
        Gdy prawie dwa lata temu, pierwszy raz odwiedziłem Pana Majora, zapytałem, czy znów byłby gotów stanąć w obronie Ojczyzny. Uśmiechnął się i powiedział, że nie wszystkie jego schowki zostały odkryte, a on sam jeszcze pamięta jak się posługiwać bronią. Cieszę się, że mogłem poznać Człowieka, który Honor i miłość do Ojczyzny stawiał ponad wszystko. Śpieszmy się szanować i doceniać naszych Bohaterów - tak szybko odchodzą...
        Dodaj odpowiedź 9 0
          Odpowiedzi: 0
        • ktośś IP
          być może ostatni, który miał przyjemność rozwalać bolszewików i innych zdrajców
          Dodaj odpowiedź 14 0
            Odpowiedzi: 0
          • milosierdzie_gminu IP
            Treść została usunięta
            Dodaj odpowiedź 1 14
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także