W liście do wiernych kardynał Grzegorz Ryś napisał: "Dzisiaj nad ranem dostałem od arcybiskupa kijowsko-halickiego Światosława Szewczuka następującą wiadomość: «Przeżyliśmy kolejną piekielną noc. W Kijowie jest -10. Najbardziej ucierpiał nasz Lewy Brzeg… Walka o życie, ciepło i światło trwa». Do wiadomości ukraiński duchowny załączył grafikę przedstawiającą "setki pocisków wystrzelonych tej nocy w stronę Kijowa".
Kardynał z Polski relacjonuje, że wysłał zapytanie, w jaki sposób można pomóc mieszkańcom stolicy Ukrainy. Arcybiskup odpowiedział: "Poszukujemy generatorów dużej mocy oraz mobilnych stacji cieplnych (kotłowni mobilnych) do autonomicznego oświetlenia i ogrzewania tych obszarów Kijowa, gdzie ludzie marzną od niskich temperatur".
Kardynał Ryś: Cała składka z niedzieli dla Kijowa
Kardynał Ryś podjął decyzję, o której poinformował w swoim liście. "Siostry i Bracia, Nie możemy pozostać obojętni. Dlatego zarządzam, aby w całej archidiecezji cała składka z niedzieli 1 lutego została przeznaczona na pomoc dla Kijowa. Wiem, tydzień wcześniej jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, którą hojnie wspieracie. Mimo to mam odwagę prosić Was o równie wielką wspaniałomyślność i hojność. Tu chodzi o życie! A sprzęt, o który jesteśmy proszeni, nie jest tani. Ofiary można przekazywać wprost na konto Caritas z dopiskiem: KIJÓW" – poinformował duchowny.
Ryś nadmienił, że "pierwszy generator ufunduje osobiście". "Proszę Was o działanie szybkie. W następną niedzielę (8 lutego) poinformujemy Was o wysokości zbiórki i o tym, co udało się nam kupić. Serdecznie Wam błogosławię. Wasz Grzegorz" – czytamy w liście metropolity krakowskiego. List odczytywany będzie w ramach ogłoszeń w niedzielę, 25 stycznia 2026 na wszystkich Mszach Świętych w Archidiecezji Krakowskiej.
Braki oświetlenia i ogrzewania w stolicy Ukrainy
W ubiegłym tygodniu Wołodymyr Zełenski ogłosił stan wyjątkowy. Rosyjskie ostrzały infrastruktury energetycznej zrujnowały wszystkie konwencjonalne krajowe elektrownie. Jak przekazał 25 stycznia w Kijowie ponad milion mieszkańców zostało bez prądu, a więcej niż cztery tysiące bloków pozostaje bez ogrzewania.
Z kolei mer Kijowa Witalij Kliczko wezwał tych, którzy mogą znaleźć ogrzewanie gdzieś indziej, by opuścili stolicę.
Czytaj też:
Sikorski pisze, że Ukraińcy "bronią nas przed wrogiem ze wschodu"Czytaj też:
Episkopat szykuje list ws. Żydów. Kard. Ryś zabrał głosCzytaj też:
Nowy metropolita krakowski spotkał się z naczelnym rabinem Polski
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
