Przedstawiciele obywatelskiej inicjatywy referendalnej złożyli w środę (11 marca) w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta Krakowa.
Do KBW trafiło ponad 130 tys. podpisów. To ponad dwa razy więcej niż wymaga prawo. Zgodnie z przepisami, pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum musi podpisać się co najmniej 10 proc. osób posiadających czynne prawo wyborcze w Krakowie. Według danych Krajowego Biura Wyborczego, w praktyce oznaczało to konieczność zebrania co najmniej ok. 58 tys. podpisów.
Kiedy odbędzie się referendum w Krakowie?
Jeżeli Komisarz Wyborczy potwierdzi ważność wymaganej liczby podpisów, referendum dojdzie do skutku. Jego ważność będzie uzależniona od frekwencji. Aby odwołanie prezydenta miasta było skuteczne, do urn musi pójść co najmniej 3/5 wyborców, którzy wzięli udział w drugiej turze wyborów samorządowych w 2024 r. w Krakowie.
Komisarz Wyborczy ma 30 dni na weryfikację złożonych podpisów. Jeżeli weryfikacja wypadnie pozytywnie, referendum musi odbyć się w ciągu 50 dni od publikacji postanowienia. – Celujemy w termin głosowania przypadający na 24 maja – powiedział w rozmowie z lokalnym serwisem kr24.pl Jan Hoffman, inicjator referendum. Jak zaznaczył, organizatorzy złożyli wniosek o przeprowadzenie referendum wcześniej, tak aby uniknąć wyznaczenia głosowania na długi weekend czerwcowy.
"Szanuje idee referendum. Wiem, że część mieszkańców nie jest zadowolona z wdrożonych przez nas decyzji lub z tempa zmian. Rozumiem ich niezadowolenie i wyciągam z tego wnioski. Dla mnie ważniejsze od liczby podpisów pod wnioskiem o referendum jest to, jak dużo osób weźmie w nim udział w dniu głosowania. Dołożę wszelkich starań, aby mieszkańcy Krakowa dali mi szansę dokończyć kadencję i pozwolili zrealizować mój pomysł na Kraków" – skomentował za pośrednictwem platformy X Miszalski.
Co inicjatorzy zarzucają Miszalskiemu?
Inicjatorzy referendum zarzucają Aleksandrowi Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, nieprofesjonalny audyt przeprowadzony w urzędzie po objęciu władzy po Jacku Majchrowskim, niespełnienie wyborczych obietnic i sprawowanie urzędu w sposób niegodny. W tym ostatnim przypadku chodzi m.in. o taniec na dachu magistratu do piosenki, w której pojawiają się wulgarne słowa.
Przypomnijmy, że w drugiej turze wyborów samorządowych w Krakowie, która odbyła się 21 kwietnia 2024 r., Aleksander Miszalski zdobył ponad 51 proc. głosów. Jego kontrkandydat, Łukasz Gibała, uzyskał prawie 49 proc.
Czytaj też:
"Popełniliśmy błąd". Miszalski przedstawił zmiany w Strefie Czystego TransportuCzytaj też:
Majchrowski nie ma wątpliwości. "Odwołanie Miszalskiego może dojść do skutku"
