W połowie lutego Aleksander Miszalski zapowiedział korektę Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Była to reakcja na ogromną falę krytyki po wprowadzeniu tego rozwiązania. Niezadowolenie mieszkańców było tak duże, że przybrało postać inicjatywy referendalnej w celu odwołania Miszalskiego. Jak poinformowali niedawno organizatorzy akcji, udało się zebrać wymaganą liczbę podpisów. Głosowanie może odbyć się już w maju.
Miszalski: Popełniłem błąd
Prezydent Krakowa nie czeka jednak biernie na rozwój wydarzeń. W piątek zaprezentował, zapowiedzianą w lutym, korektę przepisów dotyczących SCT. Co ciekawe, Miszlaski twierdzi, że referendum to najlepsze, co mogło mu się jako politykowi przytrafić, ponieważ "każdy kryzys bowiem to szansa", a on dostał "szansę na to, żeby raz jeszcze wsłuchać się w głosy mieszkańców Krakowa".
"Przy wdrożeniu pierwszej wersji SCT popełniliśmy błędy, które nie powinny się nam były przydarzyć. Oczywiście działaliśmy pod presją czasu i mieliśmy z tyłu głowy fakt, że wdrożenie tych rozwiązań może znacznie poprawić jakość powietrza w Krakowie. Zlekceważyliśmy jednak niektóre sugestie i wątpliwości mieszkańców i dziś naprawiamy ten błąd" – napisał samorządowiec.
Miszalski przekazał, że zmiany w przepisach nastąpią w dwóch turach. Pierwsza będzie obejmować wykonanie postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nakazał władzom Krakowa zwolnić z ograniczeń wynikających z SCT wszystkie osoby płacące podatki w Krakowie, niezależnie od miejsca zameldowania oraz osoby dojeżdżające do placówek medycznych, publicznych i prywatnych.
Druga tura zmian to efekt decyzji podjętych przez samego Miszalskiego i, jak wskazuje prezydent, "wsłuchania się zarówno w uwagi i opinie mieszkańców jak i ekspertów oraz aktywistów". W ramach korekty SCT zostaną wprowadzone:
- możliwość dojazdu do wszystkich parkingów Park & Ride bez opłat SCT,
- możliwość dojazdu do placów targowych dla sprzedawców bez opłat SCT (m.in. Rybitwy i Balicka),
- utrzymanie obecnego poziomu opłat w latach 2027-2028 (5 zł dziennie / 100 zł miesięcznie),
- zwolnienie z opłat mieszkańców Małopolski w najtrudniejszej sytuacji materialnej,
- zwolnienie z opłat dla krakowskich przedsiębiorców i organizacji pożytku publicznego,
- uproszczenie procedur uzyskiwania zwolnień,
- brak obowiązku rejestracji motocykli w systemie SCT.
Miszalski zapewnił, że w najbliższych tygodniach odbędą się konsultacje z mieszkańcami, tak aby nie popełnić tego samego błędu, co poprzednim razem. Prezydent Krakowa podkreślił również, że nie ugnie się przed presją i nie zrezygnuje z wprowadzenia w mieście Strefy Czystego Transportu.
"Korekta tak, bo sam wiem, że popełniliśmy błędy i musimy je naprawić, ale nie ugnę się pod naciskiem osób ignorujących fakt, że Kraków potrzebuje rozwiązań, które znacząco poprawią jakość powietrza w mieście i – co za tym idzie – naszego życia. Od początku mówiłem jasno: Strefa Czystego Transportu ma służyć zdrowiu mieszkańców i poprawie jakości powietrza, ale wiem, że musi też być rozwiązaniem sprawiedliwym i rozsądnym" – wskazał.
Czytaj też:
Referendum w Krakowie coraz bliżej. Los Miszalskiego przesądzony?Czytaj też:
Majchrowski nie ma wątpliwości. "Odwołanie Miszalskiego może dojść do skutku"
