Ukraina słusznie obawia się, że wojna na Bliskim Wschodzie pozbawi Stany Zjednoczone i ich sojuszników wystarczającej liczby cennych pocisków przechwytujących.
Po ataku odwetowym Iranu USA i państwa arabskie w Zatoce Perskiej zużyły ponad 1,5 raza więcej pocisków PAC-3 w ciągu 11 dni walk, niż Ukraina otrzymała od swoich sojuszników w ciągu czterech lat wojny z Rosją na pełną skalę – wyliczyli dziennikarze agencji Bloomberg.
Wojna w Iranie. Rakiety do systemów Patriot na wagę złota
Po tym, jak USA i Izrael przeprowadziły naloty na Iran, Teheran wystrzelił ponad 2100 dronów i 688 pocisków balistycznych. Do ich odparcia użyto ponad 1000 rakiet przechwytujących PAC-3, wystrzelonych przez systemy obrony powietrznej Patriot.
Tymczasem, według prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Ukraina otrzymała od sojuszników łącznie 600 pocisków PAC-3 od czasu rosyjskiej inwazji, która trwa od lutego 2022 r.
Bloomberg ustalił, że kilka krajów UE ostrzegło przed możliwym globalnym niedoborem rakiet przechwytujących do baterii Patriot podczas zamkniętego spotkania w Brukseli w zeszłym tygodniu.
Lockheed Martin, amerykański producent pocisków PAC-3, wyprodukował ich w 2025 r. 620 sztuk. W nadchodzących latach firma planuje zwiększyć produkcję do 2000.
Ukraińcy zazwyczaj używają systemów Patriot do zwalczania bardziej zaawansowanych rosyjskich pocisków balistycznych i manewrujących, takich jak Kindżał i Cyrkon. Według Bloomberga, Kijów był zszokowany użyciem przez kraje Zatoki Perskiej rakiet PAC-3 przeciwko niedrogim irańskim dronom.
– Patrioty są dla nas priorytetem – powiedział Zełenski dziennikarzom we wtorek (10 marca). Dodał, że "nawet nie marzy" o zakupie nowych wyrzutni. Podkreślił potrzebę uzupełnienia zapasów pocisków do systemów, które już stacjonują na Ukrainie.
USA odrzuciły ofertę Ukrainy. Teraz jej potrzebują
Już w sierpniu ub.r. Zełenski i ukraińska delegacja podczas spotkania w Białym Domu proponowali Donaldowi Trumpowi sprzedaż Amerykanom lub rozpoczęcie produkcji w USA systemów do walki z irańskimi dronami, ale ich oferta została odrzucona.
Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Zełenski poinformował, że otrzymał 11 próśb o pomoc w zwalczaniu dronów od sąsiadów Iranu, państw europejskich i samych Stanów Zjednoczonych.
Kijów ma szansę przekuć "ciężko zdobyte doświadczenie w walce z atakami dronów typu Shahed w sprzedaż eksportową" – prognozują analitycy Bloomberga.
Czytaj też:
Atak USA na Iran. Doradcy Trumpa namawiają go do odwrotu
