Były wiceszef MAP uderza w Orlen. "Wykorzystał zawirowania, żeby złupić Polaków"

Były wiceszef MAP uderza w Orlen. "Wykorzystał zawirowania, żeby złupić Polaków"

Dodano: 
Poseł PiS Maciej Małecki
Poseł PiS Maciej Małecki Źródło: PAP / Rafał Guz
Donald Tusk perfidnie okłamał Polaków. (...) Wielu ludzi się na to nabrało, a paliwo kosztuje nie 5,19, tylko 8 zł – powiedział DoRzeczy.pl Maciej Małecki z PiS. Ocenił, że "Orlen wyprzedził światowe wzrosty cen paliw".

Ceny paliw znacząco poszły w górę w związku z atakiem Izraela i USA na Iran.

W kampanii przed wyborami parlamentarnymi, które odbyły się w 2023 roku, Donald Tusk deklarował, że paliwo będzie kosztować 5,19 zł.

W poniedziałek kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek, oświadczył, że chce pomóc „państwu Tuska, które łupi obywateli”. Poinformował, że złoży projekt ustawy z podpisami posłów PiS, który czasowo obniża podatek VAT z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo o mniej więcej 9-10 proc.

Tusk obiecywał paliwo po 5,19 zł. "Perfidnie okłamał Polaków"

Maciej Małecki, poseł PiS, były wiceminister aktywów państwowych, pytany o to, kiedy paliwo będzie po 5,19 zł, odpowiedział, że „Donald Tusk perfidnie okłamał Polaków”. – Wielu ludzi się na to nabrało, a paliwo kosztuje nie 5,19, tylko 8 zł – zauważył.

Podkreślił, że „dlatego jako opozycja merytoryczna Prawo i Sprawiedliwość przygotowało ustawę pozwalającą Donaldowi Tuskowi przynajmniej zbliżyć się do swojej obietnicy wyborczej”. – W naszej ustawie chcemy ulżyć Polakom, których uderzają drastyczne wzrosty paliwa na stacjach benzynowych, czyli wprowadzamy trzy rozwiązania. Obniżenie podatku VAT z 23 do 8 proc., obniżenie akcyzy na paliwa i zniesienie podatku od sprzedaży detalicznej paliw. Te rozwiązania proponujemy na czas od 15 marca do 30 czerwca, po to, żeby ceny paliwa na stacjach benzynowych spadły – wyjaśnił.

Poseł PiS zauważył, że „wysokie ceny paliw bardzo mocno uderzają rolników, którzy nie tankują do baku prywatnych samochodów, ale tankują potężne ilości paliwa do swoich maszyn rolniczych”. – Wysokie ceny, które rolnicy zapłacą na stacjach benzynowych, spowodują mniejsze zyski rolników albo jeszcze większe ceny na półkach sklepowych – dodał.

Maciej Małecki przypomniał, że „kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, zmagaliśmy się z potężnymi kryzysami”. – COVID-19, szantaż energetyczny Putina i wybuch wojny na Ukrainie. Wtedy ceny baryłki ropy wystrzeliły do 120 dolarów, a dolar kosztował blisko 4,50 zł – przypomniał.

Zauważył, że „dzisiaj koalicja 13 grudnia nie miała takich problemów”.

– Orlen, rządzony przez nominatów Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza, wyprzedził światowe wzrosty cen paliw – mówił.

Orlen chciał zarobić po ataku na Iran?

Dopytywany, czy Orlen zwyczajnie chciał zarobić na konflikcie w Iranie, były wiceszef MAP odpowiedział, że „Orlen wykorzystał zawirowania na światowych rynkach, żeby złupić Polaków na stacjach benzynowych, bo ceny paliwa na stacjach Orlenu wrosły dużo szybciej niż ceny baryłki ropy lub cena dolara”.

– Jeśli spojrzymy na to, że Orlen w swoich magazynach ma ropę kupowaną po 60 dolarów za baryłkę, a ten dolar w baryłce kosztował 3,60 zł, to nie ma żadnego uzasadnienia, żeby Orlen wystawiał na stacjach benzynowych prawie 8 zł za litr paliwa. Obecna ekipa w Orlenie nie tylko boi się przychodzić na komisje do Sejmu i odpowiadać na pytania posłów, ale nie umie zarządzać dużym multienergetycznym koncernem. Zamiast budować zrównoważony rozwój Orlenu, wolą łupić Polaków na wysokich cenach na stacjach benzynowych, wykorzystali okazję do jeszcze większej marży na paliwa – ocenił.

Jak długo utrzymają się wysokie ceny paliw?

Poseł PiS pytany o to, jak długo, jeżeli rząd nie przyjmie projektu ustawy PiS, wysokie ceny na stacjach benzynowych mogą się utrzymać, odpowiedział, że „na ceny baryłki ropy nie mamy wpływu”. – Nie mamy wpływu na kurs dolara, ale mamy wpływ na obniżenie danin publicznych, jakie Polacy płacą w paliwie – dodał.

Przypomniał, że kiedy rządziło PiS i kiedy – jak mówił – „rozpoczęła się ta wielka zawierucha na Ukrainie, kiedy był szantaż energetyczny Putina, my obniżyliśmy VAT na paliwa i obniżyliśmy daniny”.

– Bardzo szybko wprowadzaliśmy tarcze paliwowe, tarcze energetyczne, tarcze antyinflacyjne. Jako rząd Prawa i Sprawiedliwości pokazaliśmy, że w sytuacjach kryzysowych możliwe są szybkie działania obniżające ceny paliw, mimo że tamten kryzys był dużo gorszy niż dzisiaj, bo wojna wybuchła u naszych granic, a polskie granice były szturmowane przez miliony uchodźców z Ukrainy, a lwia część Europy Zachodniej w panice szukała dostaw ropy z kierunków innych niż Rosja. Dzisiaj wojna jest dużo dalej od polskich granic, a Europa jednak ma pewną dywersyfikację i przede wszystkim Orlen w magazynach ma ropę i paliwa kupione dużo, dużo taniej niż ceny, jakie są na stacjach benzynowych – podkreślił.

Czytaj też:
Sensacyjne doniesienia mediów. Możliwe największe w historii uwolnienie rezerw ropy
Czytaj też:
"Te trzy rzeczy". Obajtek wskazał, jak zatrzymać rosnące ceny paliw

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także