W czwartek w unijnym parlamencie odbyło się głosowanie nad wyrażeniem wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej na czele z jej przewodniczącą Ursulą von der Leyen. Choć podpisy pod wnioskiem zostały zebrane w błyskawicznym tempie, z samego głosowania von der Leyen ponownie wyszła obronną ręką z wysoką przewagą. Przeciwko wnioskowi o wyrażenie wotum nieufności zagłosowało 390 europosłów. Poparło go 165 osób, zaś 10 wstrzymało się od głosu.
Przeciwko odwołaniu niemieckiej polityk głosowało 24 eurodeputowanych Koalicji Obywatelskiej, PSL-Polski 2050 i Lewicy. Poseł Janusz Kowalskie określił tę grupę "Unijczykami polskiego pochodzenia". Za usunięciem radykalnej polityk ze stanowiska opowiedzieli się natomiast przedstawiciele PiS i Konfederacji.
Demokracja w EPL. Członkowie grupy ukarani za brak poparcia dla von der Leyen
Jak się okazuje, Europejska Partia Ludowa (EPL/EPP), w której skład wchodzą w Parlamencie Europejskim KO i PSL nałożyła sankcje na swoich ponad dziesięciu europosłów za to, że odmówili sprzeciwienia się wnioskowi o odwołanie von der Leyen i Komisji Europejskiej.
Jak informuje portal Euractiv, kierownictwo frakcji, której przewodzi Niemiec Manfred Weber na dwa dni przed głosowaniem w Strasburgu wprowadziło nowe przepisy pozwalające ukarać niewłaściwie głosujących członków.
W związku z nałożoną karą przez następne sześć miesięcy wszyscy objęci sankcjami posłowie do PE stracą prawo do kierowania pracami grupy nad nowymi projektami legislacyjnymi i pracami pozalegislacyjnymi, a także do wypowiadania się w imieniu grupy na posiedzeniach plenarnyhc. Nie ma to wpływu na funkcje legislacyjne, które posłowie do PE już pełnią.
Większość ukaranych eurodeputowanych pochodzi z węgierskiej opozycyjnej wobec Fideszu Orbana partii TISZA, której przewodzi przedstawiciel opozycji Péter Magyar. Sankcjami zostali także objęci deputowani z Holandii, Słowenii, którzy głosowali za odwołaniem von der Leyen bądź wstrzymali się od głosu.
"Niemcy wprowadzili europosłom PO i PSL kary"
Poproszony o komentarz rzecznik grupy EPP odmówił i powiedział, że nie będzie komentował spraw wewnętrznych ugrupowania.
"Hit!! I wszystko jasne!! Niemcy wprowadzili europosłom z PO i PSL kary za sprzeciw wobec Ursuli von der Leyen!!" – skomentował natomiast europoseł PiS Waldemar Buda.
twitterCzytaj też:
Von der Leyen obroniona w głosowaniu. "Pełna dyspozycyjność koalicji Tuska"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
